Forsal logo

We Francji radioaktywne przyciski w windach

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 października 2008, 17:39
Radioaktywne przyciski w windach/ST
Amerykańska firma Otis - wielki producent wind - wymienia w ponad 550 windach we Francji przyciski, ponieważ okazały się one ... napromieniowane. Dostawcą była firma z Indii. Producent wind zapewnia, że zdrowie ludzi nie jest jednak zagrożone.

W środę przedstawiciel firmy Otis przyznał, że radioaktywne przyciski mogły być instalowane także w windach w Niemczech.

Francuski urząd bezpieczeństwa atomowego (ASN) poinformował we wtorek, że ok. 20 pracowników firmy Mafelec - francuskiego poddostawcy Otisa - zostało napromieniowanych. Byli narażeni na dawkę promieniowania trzykrotnie większą od dopuszczalnej. Jako źródło promieniowania eksperci ASN zidentyfikowali przyciski wind, skażone radioaktywnym kobaltem-60.

ASN podkreśla, że skażone przyciski w windach w żadnym wypadku nie stanowią zagrożenia dla zdrowia ludzi.

Według ASN skażone wyroby z Indii trafiły do różnych krajów, m.in. do Szwecji.

Mafelec poinformował, że przyciski dostarczyła mu pewna firma indyjska. Nie wiadomo na razie, jak doszło do skażenia radioaktywnym kobaltem.

AL, PAP/dpa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: gospodarka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj