Najnowszy raport McKinsey & Co. oraz organizacji Lean In pokazuje, że sytuacja kobiet na rynku pracy jest nadal daleka od standardów, jakich oczekują apologeci równouprawnienia płci.

Na każde 100 kobiet awansowanych z niższych stanowisk przypada 130 mężczyzn, którzy doświadczyli takiej sytuacji – pisze portal Quartz.com. Kobiety mają też mniejsze szanse od swoich kolegów na otrzymanie ambitnych zadań, uczestnictwo w biznesowych spotkaniach oraz dostęp do osób piastujących najważniejsze stanowiska w formach.

Badanie udowadnia także, że przedstawicielki płci pięknej są dyskryminowane na każdym etapie zawodowego rozwoju.

McKinsey zaobserwował też ciekawą prawidłowość. Okazuje się, że pracodawcy są o wiele bardziej życzliwi wobec mężczyzn w sytuacjach, w których pracownicy ubiegają się o podwyżkę. Podczas gdy 29 proc. kobiet i 27 proc. mężczyzn zdecydowało się na ten krok, 30 proc. z pierwszej i tylko 23 proc. z drugiej grupy stwierdziło, że przełożony był „apodyktyczny”, „agresywny” oraz „przerażający”.

Kobiety skarżą się, że otrzymują od przełożonych mniej informacji zwrotnych, niż mężczyźni. Tylko 36 proc. z nich otrzymuje feedback, czyli aż o 10 proc. mniej, niż koledzy. Z czego wynika tak znaczna różnica? Menedżerowie usprawiedliwiają się obawami o to, że mogą zostać odebrani przez przedstawicielki płci pięknej jako „złośliwi” lub „krzywdzący”.

Z badania wyłania się też zaszczepiony w organizacyjne tkanki przedsiębiorstw rasizm. Okazuje się, że czarnoskóre pracownice otrzymują jeszcze mniej propozycji awansu i rozwoju zawodowego, niż ich białe współpracownice.

Badanie potwierdziło też po raz kolejny, że równość szans w miejscu pracy osiąga się poprzez wypracowanie procedur i kultury pracy wolnej od uprzedzeń, a nie wdrażanie polityki i prawa, które zostaną zaaprobowane przez zwolenników równouprawnienia.

McKinsey wykorzystał do swojej analizy dane pochodzące od 132 firm z USA, które zatrudniają łącznie 4,6 mln pracowników. Wśród nich znalazły się takie marki jak Visa, General Motors oraz Proctor & Gamble. Twórcy badania zadbali o zróżnicowanie pracowników pod względem ich zawodowego doświadczenia.

>>> Polecamy: Cięcia kadrowe w Ericssonie. Pracę straci nawet 4 tys. osób w Szwecji