Konferencja ZBP odbywała się równolegle z posiedzeniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który ma rozstrzygnąć czy banki mają prawo do wynagrodzenia za udostępnienie z kapitału, który udostępniły klientom udzielając tzw. kredytów frankowych, w przypadku unieważnienia umów kredytowych. Przed sądami w Polsce toczą się postępowania, w których klienci wnioskują o unieważnienie umów dotyczących takich kredytów i możliwość zwrotu pożyczonej kwoty bez odsetek.

"Gdyby wszystkie umowy kredytowe denominowane i indeksowane do franka szwajcarskiego zostały unieważnione, a klienci zostaliby zobowiązani tylko do nominalnej spłaty kapitału, to strata sektora bankowego w Polsce wyniosłaby ponad 100 mld zł i wygenerowałyby ryzyko systemowe" - wskazał prezes mBanku Cezary Stypułkowski.

Reklama

Z kolei wiceprezes ZBP Tadeusz Białek zaznaczył, że klienci, którzy uzyskali kredyty, wzbogaciliby się. Według Białka "nie może być tak, żeby klienci z tego kapitału korzystali za darmo". Jego zdaniem taka sytuacja jest skrajnie niesprawiedliwa wobec kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyty w złotych i spłacają je. Podkreślił też, że wynagrodzenie za korzystanie z kapitału znajduje swoje uzasadnienie w przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu. "Dlatego ten zwrot kosztów, które i tak byłby niższe niż odsetki, które byłyby płacone (przez klientów - PAP), powinien ze względów sprawiedliwości społecznej się należeć" - powiedział Białek.

W ocenie dyrektora ZBP Piotra Gałązki, wyroku TSUE dotyczącego możliwości dochodzenia przez banki wynagrodzenia za korzystanie z kapitału można się spodziewać najwcześniej za kilka miesięcy. "Nie spodziewamy się dzisiaj rozstrzygnięcia, dzisiaj trybunał ma okazję wyjaśnić wszystkie wątpliwości prawne, ma możliwość bezpośredniego dialogu z zaangażowanymi stronami, a także pełnego zrozumienia kontekstu sprawy" - powiedział Gałązka, który w konferencji ZBP uczestniczył zdalnie, łącząc się bezpośrednio z Brukseli.

Pod koniec 2020 r. przewodniczący KNF Jacek Jastrzębski zaproponował bankom, by przedstawiły klientom atrakcyjne dla nich warunki ugód pozasądowych. Konkretne warunki ugód wypracował m.in. bank PKO BP. Pod koniec maja ub.r. rada nadzorcza tego banku zaakceptowała, by proponowane ugody traktowały kredyty udzielone we frankach szwajcarskich w taki sposób, jakby od momentu udzielenia były one kredytami złotowymi oprocentowanymi stopą procentową opartą na wskaźniku referencyjnym WIBOR 3M powiększonym o marżę i spłacanymi w złotych.

Komisja Nadzoru Finansowego przeprowadziła wyliczenia, których wyniki pomocniczo mogą być wykorzystane w procesie zawierania ugody dotyczącej walutowego kredytu mieszkaniowego, zgodnej z propozycją Przewodniczącego KNF.

Według KNF marża ponad WIBOR jest wyliczana na podstawie wartości tworzących szeregi czasowe publikowane przez Narodowy Bank Polski oraz wartości średnie Fixingu Stawek Referencyjnych WIBID i WIBOR publikowane przez administratora wskaźnika referencyjnego stopy procentowej WIBOR. (PAP)

autor: Ewa Wesołowska