- Banki zdążą poinformować klientów i określić im ramy czasowe. Klienci natomiast będą musieli sporządzić bardzo dużo szczegółowych sprawozdań - niekoniecznie dla banków, tylko zgodnie z regulacjami na rynek kapitałowy, jeśli na tym rynku funkcjonują - dodał Bartkiewicz.

- Myślę, że jesteśmy na wczesnym etapie wdrożenia. Przeszliśmy na pewno tę fazę inkubacji i podniesienia świadomości. Większość instytucji finansowych deklaruje, że kwestie ESG uwzględnia w swoich strategiach. Natomiast dochodzimy do takiego momentu, kiedy trzeba tę strategię zoperacjonalizować. To wymaga przede wszystkim rozwinięcia kwestii aparatu analitycznego, przemyślenia kształtu półki produktowej, zasad cenotwórczych - czyli cennika - no i przede wszystkim komunikacji wobec klientów i akcjonariuszy - mówił natomiast Przemysław Paprotny, partner i lider sektora finansowego w PwC Polska.

"Będziemy musieli bardzo mocno pomóc klientom"

- Na ESG patrzymy z takich trzech kierunków. Pierwszy - poziom produktowy, drugi - poziom inwestycyjny, a trzeci to poziom operacyjny. Idzie to w takim kierunku, że jest więcej standaryzacji na rynku - ocenił Robert Kubin, prezes zarządu TFI PZU S.A.

- Czekamy z niecierpliwością. Od dawna się do tego przygotowujemy. ESG jest w bankach od dawna - powiedziała Magdalena Zmitrowicz, wiceprezes zarządu Banku Pekao S.A. - Budujemy organizacje, stawiamy na pracowników. Na pewno będziemy musieli bardzo mocno pomóc klientom, bo mniejsze firmy będą miały na pewno trudniej - zaznaczyła Zmitrowicz.

- Pewnie jakaś konkurencyjność na rynku się pojawi na początku. Będą też tacy, którzy będą bardziej agresywni - stwierdziła Zmitrowicz.

- Historia bankowości pokazuje, że różne były formy inwestowania i udzielania inwestowania - różnie one się kończyły (...). My, zawsze etycznie i w kierunku zielonej energii będziemy zmierzać - dodała.