Przedsięwzięcie, będące w zamyśle częścią szerszej koncepcji Śląskiego Systemu Magazynowania Energii, to jeden z pomysłów wpisanych do regionalnego i krajowego Planu Sprawiedliwej Transformacji. Może to otworzyć drogę do pozyskania unijnych środków na realizację demonstracyjnych projektów. Wnioskowane 40 mln zł pokryłoby połowę kosztów dwóch pilotażowych instalacji na pogórniczych terenach. Pozostałą część mieliby wnieść partnerzy biznesowi.

„Szacujemy, że ok. 40-50 hektarów terenu likwidowanej kopalni Makoszowy można przeznaczyć pod instalacje fotowoltaiczne o łącznej mocy kilkudziesięciu megawatów. Równocześnie zakładamy stworzenie tam – w różnych formach - magazynów energii o co najmniej podobnej pojemności” – tłumaczy w rozmowie z PAP dyrektor Instytutu Techniki Górniczej KOMAG prof. dr hab. inż. Dariusz Prostański.

Reklama

Właśnie w gliwickim Instytucie powstała koncepcja Śląskiego Systemu Magazynowania Energii, zakładająca docelowo stworzenie sieci podobnych „energetycznych wysp”, zlokalizowanych na pogórniczych terenach w ponad 30 lokalizacjach na Śląsku. Projekt łączy w jeden system rozmaite technologie, od elektrowni szczytowo-pompowych w kopalnianych szybach, poprzez energetykę wiatrową i instalacje fotowoltaiczne na powierzchni (także na kopalnianych hałdach), po wytwarzanie ogniw wodorowych przez specjalne elektrolizery.

„Oczywistym +klientem+ takich wysp energetycznych może być komunikacja miejska, oparta na autobusach elektrycznych, a w przyszłości - bo taki kierunek jest dziś planowany - także autobusach zasilanych wodorem. Z sieci szybkich ładowarek korzystałyby też samochody elektryczne, których stale przybywa” – wskazuje prof. Prostański.

Koncepcja wykorzystuje różne technologie wytwarzania i magazynowania energii – nie tylko baterie elektrochemiczne, ale także np. technologie oparte na grawitacyjnym wytwarzaniu energii poprzez przemieszczanie ciężarów (zbiorników z wodą) w górniczych szybach. Częścią systemu mogą być też pompy ciepła i rozwiązania wykorzystujące geotermalny potencjał wód kopalnianych.

„Projekt zakłada nowe wykorzystanie pogórniczych terenów i infrastruktury oraz znakomicie wpisuje się w +zieloną transformację+, zachowując przy tym w pełni biznesowy charakter. Olbrzymi rynek energetyczny, jakim jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, potrzebuje spójnego systemu zarządzania energią, szczególnie w kontekście ciągłego rozwoju jej odnawialnych źródeł – mniej stabilnych od konwencjonalnych” – wyjaśnia prof. Dariusz Prostański, wskazując formułę klastrów energetycznych jako jedną z możliwych ścieżek realizacji projektu.

Jako potencjalne miejsca pierwszych demonstracyjnych instalacji wytypowano tereny wokół szybów w Rudzie Śląskiej (sięgający niemal 1,1 km w głąb ziemi szyb kopalni Śląsk), Bytomiu (szyb Budryk dawnej kopalni Centrum) i Zabrzu (zabytkowy szyb Gigant dawnej kopalni Pstrowski oraz blisko 900-metrowy szyb zamkniętej kopalni Makoszowy). W ocenie dyrektora KOMAG-u, do pilotażu najbardziej nadają się tereny po kopalni Makoszowy, której likwidacja ma zakończyć się za ponad rok.

Pogórnicze tereny, których w woj. śląskim jest ok. 3 tys. hektarów, należą w większości do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK), zajmującej się likwidacją zakładów górniczych i zagospodarowaniem ich majątku. W lipcu br. przedstawiciele SRK, KOMAG-u, Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej oraz samorządu woj. śląskiego podpisali list intencyjny w sprawie Śląskiego Systemu Magazynowania Energii. Obecnie kluczowe jest znalezienie formuły prawnej, pozwalającej na przeznaczenie na ten cel – na początek w formie pilotażu - należących do SRK terenów.

„Dysponując ponad 3 tysiącami hektarów terenów oraz różnymi obiektami pogórniczymi, SRK jest w stanie znaleźć odpowiednie miejsca dla zlokalizowania magazynów energii w postaci zbiorników gromadzących sprężone lub skroplone gazy, używane dla napędzania turbin wytwarzających energię elektryczną. Możliwym jest także wykorzystanie terenów pod potrzeby farm fotowoltaicznych” – zapewnił PAP rzecznik SRK Wojciech Jaros.

Innym rozwiązaniem mogą być systemy pozwalające na wytwarzanie energii przez spuszczanie do szybów kopalnianych opróżnianych pod ziemią skipów-zbiorników z wodą.

„Wymaga to znalezienia odpowiednich miejsc pod konkretne rozwiązania oraz znalezienia rozwiązań prawnych, które to umożliwią, a także wykonania potężnej pracy w części technicznej. Jednak chodzi o działania, które są tego warte” – podsumował Jaros, wskazując, iż SRK przeprowadziła już wstępne rozpoznanie i na jego podstawie wytypowała kilka miejsc, które mogą być do tego celu wykorzystane.

Pomysłodawcy projektu chcieliby, aby najdalej do 2026 r. powstały co najmniej dwie pilotażowe instalacje, zaś równolegle tworzona będzie szczegółowa koncepcja rozbudowy systemu i połączenia go z Krajowym Systemem Elektroenergetycznym. Efektem mają być rozmaite usługi dla systemu energetycznego: dostarczanie prądu w czasie jego niedoboru w systemie, uelastycznienie podaży energii, stabilizacja napięcia, stabilizacja jakości zasilania, ochrona odbiorców przed krótkotrwałą utratą mocy, integracja energetyki rozproszonej oraz ograniczanie przeciążeń sieci.