Nie ustają apele ze strony środowisk naukowych oraz aktywistów klimatycznych wzywające do jak najszybszego odejścia od paliw kopalnych. Równolegle energetyka europejska stanęła przed szeregiem bezprecedensowych wyzwań, wśród których zaburzenia dostaw ropy, węgla i gazu oraz szalejąca inflacja zajmują szczególne miejsce. Skutkiem tych problemów są min. obawy o stabilność produkcji energii elektrycznej oraz o zapewnienie ogrzewania w najbliższym sezonie zimowym.

Transformacja energetyczna od dawna nie jest już tylko tematem teoretycznych rozważań. Nawet w Polsce, którą trudno uznać za lidera zielonej zmiany, udział mocy zainstalowanej odnawialnych źródeł energii przekroczył 30%. I choć udział OZE w samej produkcji energii jest zdecydowanie niższy, to segment ten stanowi już istotny element systemu. Jednocześnie wydarzenia ostatnich kilku miesięcy pokazały, że szybkość, z jaką odchodzimy od paliw kopalnych jest niewystarczająca, nie tylko z perspektywy zmian klimatu, ale również z tej zdecydowanie krótszej - najbliższej zimy.

Reklama

W takiej sytuacji trzeba przynajmniej rozważyć, czy z uwagi na pilne, bieżące wyzwania nie jest konieczne wykorzystanie wszystkich posiadanych i dostępnych natychmiast rozwiązań. Jakakolwiek by nie była decyzja w tym zakresie, to musi się ona opierać na rzeczywiście istniejących możliwościach i odważnym przeanalizowaniu skutków, jakie za sobą pociągnie. Tym bardziej, że wyzwania środowiskowe i klimatyczne nie znikną tylko dlatego, że pojawiły się trudności o innym charakterze. Zarówno pohukiwania o węglu na 200 lat, jak i dogmatyczne odrzucenie energii jądrowej nie wydają się być w tym kontekście poważnym podejściem do problemu, który dotyczy nas wszystkich.

Jak na te kwestie zapatruje się Joanna Flisowska z Greenpeace Polska? Zapraszamy do obejrzenia wywiadu wideo.