Netflix i Microsoft zmieniają strategię. Branża gamingowa jest zbyt duża, by ją ignorować

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 stycznia 2022, 10:45
Dyrektor generalny Netflixa Reed Hastings chce, by firma stała się globalnym liderem w dystrybucji gier. Microsoft kupił właśnie za 69 mld dol. jedno z największych gamingowych studiów ˗ Activision Blizzard. Z czego wynika zwrot gigantów w kierunku tej branży? - czytamy na portalu CNBC.

W ciągu zaledwie dwóch tygodni doszło do dwóch znaczących przejęć; poza wspomnianą akwizycją Microsofta Take-Two Interactve kupiło Zyngę za 12,7 mld dol. Zynga to m. in. producent gry FarmVille.

W przypadku Netflixa ekspansja nie będzie łatwa, bowiem firma buduje swój gamingowy biznes od podstaw. Dyrektor operacyjny giganta Greg Peters powiedział, że firma zamierza już w tym roku nabyć licencje do udostępniania „dużych gier”. Hastings dodał, że Netflix zamierza wdrożyć strategię polegającą na powolnym rozwoju tego obszaru w firmie, ucząc się nawyków konsumentów i efektywnego wykorzystywania posiadanych zasobów.

Netflix wybrał taką samą ścieżkę w przypadku streamingu. Zaczynał od zakupu licencji na znane filmy i programy telewizyjne, zanim zdecydował się na własne produkcje, powoli budując coraz większą bazę użytkowników. Przez lata zbierał doświadczenie i wiedzę na temat subskrybentów. W końcu zaczął bardzo skutecznie wykorzystywać algorytm tworzący rekomendacje dla widzów i duże zbiory danych na ich temat w procesie tworzenia własnych treści.

Dlaczego Microsoft i Netflix idą w gaming?

Zarówno Microsoft jak i Netflix zmieniają strategię, bo nie mogą dłużej ignorować tego, jak potężną gałęzią rozrywki stały się gry komputerowe, szczególnie w najmłodszych grupach odbiorców. Największa platforma streamingowa już od jakiegoś czasu dostrzega, jak dużą konkurencją w walce o młodego widza są dla niej gry takie jak Fortnite.

Wspomniane duże akwizycje mają też związek z rozwojem koncepcji metaverse, która z pewnością będzie powiązana na wiele sposobów z gamingiem.

Branża gamingowa to jednak przede wszystkim rosnąca w siłę kultura, która coraz mocniej angażuje odbiorców. To też szybko zwiększająca się baza klientów – nigdy w historii tak dużo osób nie grało w gry.

W przeszłości z gamingiem flirtowały chociażby Disney i Google, ale oba firmy wycofały się ze szturmu na ten rynek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj