Co dalej z protestami rolników w Polsce?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 lutego 2024, 07:37
Coraz częściej w rozmowach z przedstawicielami rządu słychać żądanie całkowitego zamknięcia granicy z Ukrainą dla towarów rolnych
Coraz częściej w rozmowach z przedstawicielami rządu słychać żądanie całkowitego zamknięcia granicy z Ukrainą dla towarów rolnych/PAP
Organizatorzy zapowiadanego na wtorek marszu na Warszawę przenieśli go na przyszły tydzień. Natomiast jutro znów zablokują polskie drogi.

– Chcemy dać więcej czasu środowiskom, organizacjom i rolnikom indywidualnym na przygotowanie się do marszu. Przy obecnym napięciu i naszej determinacji myślę, że należy się spodziewać co najmniej kilkudziesięciu tysięcy uczestników – tłumaczy nam powody przeniesienia marszu na Warszawę jego współorganizator Sławomir Izdebski z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych (OPZZRiOR). Do blokady stolicy ma dojść 27 lutego.

300 blokad

Jutrzejsze protesty będą miały podobną formę jak te z 24 stycznia i 9 lutego, gdy na drogi wyjechało ponad 30 tys. ciągników w prawie 300 miejscach. Blokowane mają być lokalne trasy i skrzyżowania. Identyczne są też postulaty. Dotyczą znaczącego ograniczenia napływu na polski rynek tanich produktów rolnych z Ukrainy oraz wymuszenie na Brukseli odejścia od restrykcyjnych przepisów ekologicznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj