Niemcy, rakiety i zamach na Rosję? Ujawniamy kulisy operacji „Sapsan”

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
14 sierpnia 2025, 08:05
Kadr z prezentacji FSB
Kadr z prezentacji FSB/Media
Według rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), Ukraina była bliska rozpoczęcia produkcji systemu „Sapsan”, który miał być zdolny do rażenia celów nawet 750 kilometrów w głąb terytorium Rosji. Operacja rosyjskich sił specjalnych i wojska zakończyła się serią precyzyjnych uderzeń na zakłady zbrojeniowe w trzech regionach Ukrainy.

Tajny projekt, niemieckie wsparcie i zasięg do Moskwy

Rakieta „Sapsan” miała być ukraińskim asem w rękawie i jej odpowiednikiem Iskandera. Nowoczesny system balistyczny klasy operacyjno-taktycznej miał umożliwić precyzyjne ataki na cele daleko za linią frontu, w tym głęboko na terytorium Rosji. Co więcej, według FSB , zaangażowanie w projekt miały również Niemcy. W maju 2025 roku prezydent Zełenski miał przywieźć do Berlina dokumentację techniczną „Sapsana”, a kanclerz Friedrich Merz publicznie zadeklarował wsparcie dla rozwoju ukraińskiej broni dalekiego zasięgu.

Sapsan skierowany do produkcji
Sapsan skierowany do produkcji

To właśnie finansowanie z Niemiec miało przyspieszyć realizację programu, który opierał się głównie na technologiach odziedziczonych po ZSRR. Tymczasem Rosja twierdzi, że dzięki skutecznym działaniom kontrwywiadu udało się zdobyć informacje nie tylko o lokalizacji fabryk, ale też o systemach obrony powietrznej NATO ukrywanych w kontenerach budowlanych.

Cios w serce ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego

Seria ataków rakietowych i z użyciem dronów uderzyła w lipcu 2025 roku w najważniejsze ośrodki produkcyjne. Wśród zniszczonych obiektów znalazły się:

  • Pavlogradzki Zakład Chemiczny – miejsce przechowywania paliwa stałego oraz produkcji bomb i ładunków termobarycznych;
  • Pavlogradzki Zakład Mechaniczny – odpowiadał za montaż rakiet, silników i systemów naprowadzania;
  • Zakład „Zvezda” w Szostce – produkował proch i głowice bojowe;
  • Instytut Chemii w Szostce – zajmował się rozwojem nowego paliwa rakietowego i nowoczesnych odmian prochu.
Prezentacja zniszczeń na jednym z ukraińskich zakładów
Prezentacja zniszczeń na jednym z ukraińskich zakładów

Rosyjski wywiad donosi też, że część produkcji przeniesiono do rezerwowego obiektu w obwodzie żytomierskim, obawiając się rosyjskiego natarcia na Dniepropietrowszczyznę.

FSB: „Ukraina chciała uderzyć z rozkazu NATO”

Według komunikatu FSB, projekt „Sapsan” miał być uruchomiony za przyzwoleniem i przy wsparciu technologicznym struktur NATO. Rosyjski wywiad miał zdobyć kompromitujące materiały na temat powiązań ukraińskich urzędników z niemieckimi doradcami oraz schematów, jak omijano ukraińskie prawo o służbie wojskowej przez fikcyjne zatrudnienia.

Rosyjskie służby mówią o operacji jako o jednym z największych uderzeń w ukraiński przemysł zbrojeniowy. Według nich, straty poniesione przez Ukrainę przekraczają te, które wcześniej dotknęły Rosję w ramach operacji „Pajęczyna”. Tej informacji nie możemy jednak zweryfikować.

Rakiety, które nie wystartują

Choć projekt „Sapsan” miał być kluczowym elementem obrony i ofensywy Ukrainy, wygląda na to, że przynajmniej na razie został zatrzymany. Rosyjskie siły zniszczyły infrastrukturę, dokumentację i zapasy materiałów potrzebnych do produkcji. Jeśli informacje FSB się potwierdzą, oznacza to, że Ukraina będzie musiała od nowa budować swój potencjał rakietowy, tym razem już pod znacznie większym nadzorem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj