RPA promuje kontrowersyjną strategię ochrony dzikich zwierząt

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 marca 2024, 19:03
Republika Południowej Afryki, RPA
RPA chce bardziej chronić bioróżnorodność wśród zwierząt/Shutterstock
Władze RPA zachęcają do większego spożywanie mięsa dzikich antylop, co miałoby zwiększyć wartość tych zwierząt i inspirować ludzi do ich hodowli. O zaskakującej nowej strategii ochrony dzikiej przyrody opracowanej przez krajowy Departament Spraw Środowiskowych pisze południowoafrykański dziennik "Daily Maverick".

RPA planuje sześciokrotnie zwiększyć wielkość przemysłu mięsnego do 2036 roku, z obecnych 240 milionów USD do 1,5 miliarda USD.

Kontrowersyjna propozycja

Nietypową strategię przedstawili w mijającym tygodniu prezydent Cyril Ramaphosa i minister środowiska Barbara Creecy.

"Problem polega na tym, że mieliśmy dwie historycznie rozbieżne szkoły myślenia. Jedna mówiła: aby chronić, patrzysz i nie dotykasz. Druga mówi: jest bioróżnorodność, wykorzystajmy ją", tłumaczyła minister nowe podejście do ochrony dzikiej przyrody.

"Daily Maverick" nazwał ten sposób myślenia planem masowej "monetyzacji" dzikich ekosystemów RPA.

Dwie pieczenie przy jednym ogniu

Antylopy żyją głównie na marginalnych lub zdegradowanych gruntach, a zwiększenie popytu na ich mięso miałoby zachęcić do ochrony ich siedlisk, przy okazji stając się źródłem dochodu dla najbiedniejszych i oddalonych od centrów gospodarczych terenów wiejskich - tłumaczyła minister. Dodała, że nowa strategia zakłada powiększenie obszarów objętych ochroną z obecnych 20 milionów hektarów do 34 milionów hektarów do 2040 roku.

Ekologiczne i zdrowsze

Khorommbi Matibe, główny dyrektor ds. gospodarki różnorodności biologicznej i zrównoważonego użytkowania w Departamencie Leśnictwa, Rybołówstwa i Środowiska, bronił pomysłu rządu w rozmowie z Bloombergiem, przekonując, że mięso dzikich zwierząt jest korzystne dla zdrowia, bo ma niską zawartość cholesterolu. Może też być przyjazną dla środowiska alternatywę dla wołowiny, bo dziczyzna generuje mniej metanu niż krowy i nie wymaga wycinania lasów, które służą jako naturalny pochłaniacz dwutlenku węgla.

Republika Południowej Afryki eksportuje już hodowlane mięso krokodyla, strusia, dzikiej zebry, a w wielu restauracjach można zamówić steka z żyrafy. Teraz w kartach dań częściej ma pojawić się oferta z mięsa antylopy.

Tadeusz Brzozowski 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj