Forsal logo

Ponad 60 proc. Polaków nie odczuło negatywnego wpływu pandemii na stan swoich finansów

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
9 listopada 2020, 16:18
pieniądze
<p>pieniądze</p>/ShutterStock
Ponad 60 proc. Polaków nie odczuwa negatywnego wpływu pandemii na stan swoich finansów, a tylko 16 proc. ogranicza wydatki - wynika z badania przeprowadzonego przez Federację Konsumentów i Fundację Rozwoju Rynku Finansowego. 10 proc. pytanych ma problem ze spłatą kredytów.

61 proc. gospodarstw domowych nie odczuwa negatywnych finansowych efektów pandemii. Pogorszenie sytuacji materialnej deklaruje 1/3 badanych, a w grupie tej przeważają osoby młode w wieku 18-24 lata i 25-34 lata. Nie wiążę się to jednak z nagłą zmianą nawyków finansowych i choćby większą kontrolą wydatków – do ich ograniczania przyznaje się bowiem jedynie 16 proc. ankietowanych - wynika z badania „Finanse Polaków w czasie COVID-19. Jak pandemia wpłynęła na portfele i zwyczaje finansowe Polaków” na zlecenie Federacji Konsumentów.

W większości rodzin (56 proc.) poziom wydatków pozostał na takim samym poziomie jak przed marcem 2020 r. - czytamy.

COVID-19 nie spowodował również trudności w spłacie stałych miesięcznych zobowiązań, takich jak np. czynsz za mieszkanie czy rata kredytu. Tylko 1 na 10 osób wskazuje na taki problem - podano.

Nie sprawdziły się też obawy o nadmierne zadłużanie się Polaków w związku z pandemią – 90 proc. respondentów zaprzeczyło, by aktualna sytuacja gospodarcza zmusiła ich do zaciągnięcia kredytu lub pożyczki. Co więcej, ponad połowa ankietowanych (55 proc.) odrzuca taką możliwość w kolejnych miesiącach - czytamy.

Jak wskazują autorzy badania, pomimo ogólnego przekonania, że Polacy lubią żyć na kredyt i chętnie sięgają po pożyczki, to w przypadku gorszych i niepewnych czasów sytuacja jest wręcz odwrotna. Nie zaciągamy długów, gdy istnieje realne ryzyko, że możemy mieć problem z ich spłatą.

Co drugi pytany wskazał w ankiecie, że w przypadku znalezienia się w trudnej sytuacji ekonomicznej w pierwszej kolejności zrezygnują z wydatków na abonament za telefon, internet czy dostęp do popularnych serwisów muzycznych i filmowych. Drugim w kolejności rozwiązaniem, wskazywanym przez 1/3 respondentów, jest sprzedaż swojego majątku, np. biżuterii czy samochodu. Dopiero na trzecim miejscu z wynikiem 30 proc. znalazła się możliwość zaciągnięcia kredytu lub pożyczki - czytamy.

Wyniki badania nie tylko wskazują, że w czasach kryzysu z dystansem podchodzimy do kredytów i pożyczek, ale równocześnie obalają popularny mit, że te służą nam głównie do uzupełniania luk w budżecie domowym. Jak zaznaczył prezes Federacji Konsumentów Kamil Pluskwa-Dąbrowski, jako główny powód zaciągania kredytów i pożyczek konsumenci wskazują na pojawienie się u nich dużego wydatku, którego nie są w stanie pokryć z bieżących dochodów.

Z badania wynika ponadto, że większość Polaków radzi sobie finansowo, a przynajmniej nie narzeka na kondycję swojego domowego budżetu w czasie pandemii, co 3. osoba przyznaje, że ich oszczędności zmalały w związku z COVID-19.

"Być może jest to efekt próby zrekompensowania zmniejszonych dochodów w czasie lockdownu, a może większa skłonność do naruszenia poduszki finansowej niż zadłużania się. Oba scenariusze są o tyle prawdopodobne, że respondenci zapytani o cel gromadzenia oszczędności wskazują właśnie na nieprzewidziane wydatki (53 proc.) oraz na tzw. czarną godzinę – w razie utraty pracy lub innego źródła dochodu (46 proc.)" - wskazała Federacja.

Dodała, że niepokojący jest fakt, że wciąż 14 na 100 Polaków przyznaje, że nie posiada jakiegokolwiek zabezpieczenia finansowego.

Badani nie widzą też większych szans na zmianę sytuacji w kolejnych miesiącach. Ankietowani zapytani o to, czy ich zdaniem doświadczenia z pandemii zmotywują Polaków do oszczędzania wydają się być sceptyczni. 46 proc. badanych nie podjęło się próby antycypacji, tylko co 3. osoba wierzy, że COVID-19 będzie impulsem do gromadzenia środków na gorsze czasy.

Badanie „Finanse Polaków w czasie COVID-19. Jak pandemia wpłynęła na portfele i zwyczaje finansowe Polaków” zostało zrealizowane przez firmę badawczą ABR Sesta na zlecenie Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego i Federacji Konsumentów. Badanie przeprowadzone we wrześniu 2020 r. na reprezentatywnej próbie Polaków 1229 osób z wykorzystaniem dwóch technik badawczych – CATI (532 ankiety) oraz CAWI (697 ankiet).

Początki Federacji Konsumentów sięgają roku 1980, od 2004 r. jest organizacją pożytku publicznego. Współpracuje z administracją państwową i licznymi instytucjami w obszarach, w których może bezpośrednio opiniować rozwiązania prawne. Działa w różnych instytucjach w tym przy polubownych sądach konsumenckich przy Inspekcji Handlowej oraz przy Prezesie Urzędu Komunikacji Elektronicznej - czytamy na stronie internetowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj