Główny ekonomista resortu finansów: Kryzys to dobry czas na inwestycje

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 listopada 2020, 08:48
Ministerstwo Finansów
<p>Ministerstwo Finansów</p>/Shutterstock
Mamy przestrzeń do realizacji inwestycji publicznych finansowanych długiem – ocenia główny ekonomista Ministerstwa Finansów Łukasz Czernicki w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Jak dodaje, druga fala pandemii będzie miała wpływ na polską gospodarkę, ale nie taki jak pierwsza.

"Jest dla nas jasne, że druga fala pandemii będzie miała wpływ na polską gospodarkę, ale nie taki jak pierwsza. Nie musimy rewidować naszych prognoz, które zakładają spadek PKB w br. o 4,6 proc. i odbicie w 2021 r. o 4 proc. To były dotąd bardzo ostrożne prognozy na tle przewidywań większości ekonomistów. Nie zmienialiśmy ich w ostatnich miesiącach, mimo iż z gospodarki płynęły zaskakująco dobre dane" - mówi w opublikowanej w czwartek rozmowie w "Rzeczpospolitej" Czernicki.

Jak tłumaczy główny ekonomista MF, zamknięcie gospodarki wciąż nie jest tak daleko idące, jak wiosną.

"Przede wszystkim, otwarte są granice, nie ma utrudnień w handlu międzynarodowym, nie ma też ograniczeń podażowych związanych z zamknięciem gospodarki Chin i zamknięciem placówek opiekuńczych dla najmłodszych dzieci. Efektem jest dobra koniunktura w przemyśle i silny eksport - wyjaśnia.

Jak mówi Czernicki, agencje ratingowe i instytucje międzynarodowe takie jak MFW i Komisja Europejska spodziewają się w Polsce mniejszego deficytu – rzędu 9–10 proc. PKB.

"Nasza prognoza znów jest więc ostrożna. Częściowo wynika to oczywiście z tego, że konserwatywna jest nasza prognoza dotycząca PKB. Jeśli recesja będzie płytsza, niż założyliśmy, to automatycznie przełoży się to na mniejszy deficyt w relacji do PKB. Ale też widać, że nasze przewidywania dotyczące wpływów podatkowych były zbyt pesymistyczne, szczególnie w przypadku VAT" - powiedział.

Zdaniem głównego ekonomisty MF, w obecnych okolicznościach inwestycje finansowane długiem będą miały wysoki tzw. mnożnik. "To oznacza, że jeśli nasz pakiet fiskalny będzie dobrze zaprojektowany, to jego realizacja wpłynie korzystnie na naszą sytuację fiskalną – zmniejszy dług w relacji do PKB. Moim zdaniem mamy przestrzeń do realizacji dodatkowych inwestycji finansowanych długiem" - ocenił. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj