Forsal logo

W kryptowaluty najczęściej inwestują osoby prywatne i... przestępcy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 maja 2021, 11:33
Bitcoin
<p>Bitcoin</p>/ShutterStock
Większość posiadaczy kryptowalut to osoby prywatne - wskazuje w analizie Polski Instytut Ekonomiczny. Zwraca uwagę, że rośnie jednak odsetek podmiotów instytucjonalnych, które mają w swoich portfelach wirtualne pieniądze.

Kryptowaluty, znane też jako pieniądz wirtualny, są oparte na tzw. kryptograficznej, zdecentralizowanej technologii blockchain. W odróżnieniu od klasycznych walut, nie mają emitentów, często też ich twórcy pozostają anonimowi.

PIE zwraca uwagę, że klasyczne kryptowaluty - m.in. pierwsza i najbardziej popularna, czyli bitcoin - nie posiadają żadnej formy zabezpieczenia innymi aktywami. "Od kilku lat istnieją też jednak stablecoiny, czyli kryptowaluty zabezpieczone walutami fiducjarnymi, emitowanymi przez banki centralne. Najbardziej popularnym stablecoinem jest Tether" - czytamy w ostatnim wydaniu "Tygodnika Gospodarczego PIE".

PIE przytacza badania prowadzone od 2018 r. przez Cambridge Centre for Alternative Finance, z których wynika, że w ostatnich latach następuje stopniowa "finansjalizacja kryptozasobów", podnoszenie standardów bezpieczeństwa i zwiększa się liczba zidentyfikowanych posiadaczy kryptowalutowych. "W III kw. 2020 r. zarejestrowanych było 191 mln kont prowadzonych przez 101 mln osób, a jeszcze w 2018 r. liczba posiadaczy kryptowalut była oceniana na 35 mln" - wskazano.

Analitycy są zgodni, że anonimowy i pozasystemowy charakter kryptowalut powoduje, że z pieniędzy wirtualnych chętnie korzystają przestępcy. Zwracają jednocześnie uwagę, że coraz więcej firm oferujących pośrednictwo w handlu kryptowalutami - virtual asset service provider (VASP) - poddaje się w ostatnich latach "certyfikacji pod kątem zapobiegania prania brudnych pieniędzy, a co za tym idzie także identyfikowania swoich klientów". Chodzi o zasadę know your customer – tzw. KYC. W 2018 r. 48 proc. firm oferujących obrót kryptowalutami nie sprawdzało w żaden sposób tożsamości swoich klientów, a w 2020 r. ten odsetek wyniósł 13 proc. - wskazuje PIE.

"Większość posiadaczy kryptowalut to osoby prywatne, jednak odsetek podmiotów instytucjonalnych rośnie i w zależności od regionu świata waha się od 10 proc. do 30 proc." - zauważają analitycy. Dodają, że podmiotami instytucjonalnymi są zarówno tzw. kopalnie kryptowalut, jak i tradycyjne instytucje finansowe: fundusze hedgingowe, fundusze Venture Capital, a także banki. "Kryptowaluty stają się więc elementem zróżnicowanego portfela inwestycyjnego – atrakcyjnym, bo niezależnym w bezpośredni sposób od cyklów koniunktury" - oceniają.

Eksperci zastrzegają, że zdobycie dokładnych danych o obrocie kryptowalutami jest niemożliwe ze względu na charakter tych aktywów. "Dane zbierane od instytucji zajmujących się pośrednictwem w handlu kryptowalutami pozwalają jednak dostrzec to, jak wirtualne pieniądze zmieniają się z niszowej rozrywki dla pasjonatów oraz sposobu ukrycia transakcji dla przestępców w coraz istotniejszy element światowego systemu finansowego" - stwierdza PIE.

Zainteresowanie instytucji finansowych pieniądzem wirtualnym, jak przekonują analitycy, powoduje, że firmy handlujące tymi zasobami "wdrażają coraz dalej idącą politykę bezpieczeństwa, co z kolei zwiększa atrakcyjność inwestycyjną kryptowalut".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj