Trump dokręci śrubę Rosji? Zapowiedział ustawę o cłach wymierzonych w państwa kupujące rosyjską ropę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 stycznia 2026, 10:26
Embargo na rosyjską ropę
Trump dokręci śrubę Rosji? Zapowiedział ustawę o cłach wymierzonych w państwa kupujące rosyjską ropę/ShutterStock
Prezydent USA Donald Trump zasugerował, że ustawa o sankcjach przeciwko Rosji i cłach na towary z państw kupujących rosyjską ropę wkrótce zostanie przyjęta przez Kongres. Potwierdził też, że wbrew twierdzeniom Władimira Putina, Ukraina nie zaatakowała jego rezydencji.

Donald Trump mówił o nowych cłach podczas spotkania z dziennikarzami w niedzielę na pokładzie Air Force One, w którym uczestniczył też senator Lindsey Graham, autor ustawy o sankcjach przeciwko Rosji. Trump powiedział, że cały czas rozmawia z Grahamem o legislacji dotyczącej sankcji i zaprosił go do opowiedzenia o „świetnym projekcie legislacyjnym, który nadchodzi”.

Wywrzeć nacisk na klientów Putina

- Jeśli chce się zakończyć ten konflikt, to trzeba wywrzeć nacisk na klientów Putina - powiedział Graham.

Z kontekstu wypowiedzi Grahama wynikało, że chodzi o zalegający w Kongresie od kwietnia ub.r projekt jego autorstwa, przewidujący dodatkowe sankcje na Rosję, w tym na firmy naftowe oraz „flotę cieni”, a także cła w wysokości do 500 proc. na towary z państw kupujących rosyjskie surowce.

- Mam nadzieję, że projekt zostanie poddany pod głosowanie i on (prezydent) wybierze liczbę od zera do 500 - prezydent wybierze, nikt inny nie wybierze. Ale jeśli ktoś kupuje tanią rosyjską ropę, podtrzymuje machinę wojenną Putina, to staramy się, żeby prezydent miał możliwość uczynienia tego trudnym wyborem poprzez cła - oświadczył senator Graham.

Projekt utkwił w senackiej komisji

Mimo poparcia przez 85 ze 100 senatorów, projekt Grahama utkwił w senackiej komisji ze względu na brak zgody Donalda Trumpa w tej sprawie. Jeszcze w grudniu politycy w obydwu partii w Izbie Reprezentantów zapowiedzieli, że w styczniu wymuszą głosowanie nad analogicznym, choć zmienionym projektem ustawy sankcyjnej. Wersja w Izbie nie mówi o 500 proc. cłach, lecz o obowiązkowych sankcjach. Nowy pakiet miałby zakazywać Amerykanom inwestowania w Rosji i zawierania transakcji z rosyjskimi podmiotami oraz zamknąć lukę w sankcjach pozwalającą na import rosyjskiej ropy przetwarzanej przez rafinerie w innych krajach, m.in. w Indiach.

Nie było ataku na rezydencje Putina

Podczas konferencji prasowej na pokładzie Air Force One Trump odniósł się też do sprawy twierdzenia Rosji o rzekomym ukraińskim ataku dronowym w nocy na 29 grudnia na rezydencję Władimira Putina w Wałdaju. Trump potwierdził doniesienia amerykańskich służb, że do takiego ataku nigdy nie doszło.

- Było coś, co zdarzyło się dość blisko, ale nie miało nic z wspólnego z tym (atakiem na rezydencję) - powiedział Trump. Prezydent USA dodał, że początkowo uwierzył w słowa Putina, bo nie miał innych informacji, ale po sprawdzeniu sprawy nie sądzi, by do takiego ataku doszło. Ponownie wyraził przy tym nadzieję, że uda mu się doprowadzić do zakończenia wojny w Ukrainie.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj