Naukowcy z działającego na LSE Centrum Wyników Ekonomicznych (CEP) przyjrzeli się danym na temat wymiany handlowej między Wielką Brytanią a Unią Europejską oraz cenom produktów spożywczych, aby ustalić, w jakim stopniu kupujący zostali dotknięci przez wyjście z UE. Ich obliczenia miały na celu wyodrębnienie skutków brexitu i oddzielenie ich od innych problemów związanych z łańcuchem dostaw, które miały miejsca podczas pandemii.

Ustalili oni, że dodatkowe kontrole i wymagania wprowadzane w związku przekraczaniem towarów przez granicę zwiększyły ceny żywności o 6 proc., czyli łącznie o 5,84 mld funtów. To oznacza, że w przeliczeniu na gospodarstwo domowe wydatki na żywność zwiększyły się przez dwa lata łącznie o 210 funtów, czyli o 8,75 funta miesięcznie.

Reklama

Naukowcy zwrócili jednak uwagę, że wzrost kosztów bardziej odczuwalny jest przez biedniejsze osoby, ponieważ w ich przypadku żywność zwykle ma większy udział w całości wydatków.

Choć zawarta między Wielką Brytanią a UE umowa o handlu i współpracy (TCA) zapewniła, że handel między nimi pozostał bezcłowy, to jak wskazali autorzy badania, umowa nie ma "głębi" przez co bariery pozataryfowe, takie jak nowe kontrole celne, wpływają na ceny towarów.

Wyjaśnili, że albo eksporterzy z UE, albo importerzy z Wielkiej Brytanii, albo jedni i drudzy, są narażeni na wyższe koszty w wyniku tych nowych barier, przy czym od 50 proc. do 88 proc. tych obciążeń jest przenoszone na konsumentów.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)