Forsal logo

Na giełdy wróciła euforia. "Taka reakcja rynków finansowych może zdumiewać"

9 kwietnia 2022, 13:08
Pomimo wojny w Ukrainie na giełdy powróciła euforia. Panika minęła, a podwyżki stóp procentowych też nie zmartwiły inwestorów. Przed nami jednak turbulencje, finansowy Titanic płynie ku górze lodowej.

Po okresie szaleństwa drukowania pieniędzy Fed próbuje w krótkim okresie zrobić zwrot, ale nie będzie to proste. Te działania są jak próba zawrócenia Titanica zmierzającego wprost na górę lodową inflacji.   

Fed podniósł stopy procentowe o 25 punktów bazowych i była to pierwsza podwyżka od grudnia 2018 roku. Nadal są one jednak bardzo niskie a Fed dopiero co zakończył dodruk pieniądza. Kluczowe będzie to, czy Fed wytrwa w zapowiedziach zmian, a te są daleko idące. Na ten moment komunikowane są podwyżki w zasadzie na każdym posiedzeniu tego roku.

Co więcej, już od maja ma się rozpocząć ograniczanie bilansu, czyli odwrotność dodruku. W początkowej fazie będzie ono polegać na wstrzymaniu się od inwestowania środków, które bank centralny otrzymuje z portfela obligacji. Ten aspekt jest nawet ważniejszy niż podwyżki.

Widać to na rynku, który jest już „znudzony trudnościami” i euforycznie reaguje na jakiekolwiek dobre informacje. Nawet jastrzębi wydźwięk posiedzenia Fed nie był w stanie zmącić tych dobrych nastrojów. Tymczasem zmniejszanie bilansu to ograniczanie ilości pieniądza na rynku, a tym samym mniejsza chęć inwestycji w ryzykowne aktywa.

- Po wybuchu wojny w Ukrainie początkowo mieliśmy panikę, ale inwestorzy uznali, że gorzej prawdopodobnie już nie będzie i rynek akcji znalazł się powyżej notowań sprzed rozpoczęcia rosyjskiej agresji - mówi w rozmowie z MarketNews24 dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB. – Taka reakcja rynków finansowych może zdumiewać także dlatego, że zbliżamy się do okresu największego zacieśnienia pieniężnego od czterdziestu lat, a skutki gospodarcze zwalczania bardzo niebezpiecznie rozpędzonej inflacji mogą okazać się bardzo różne.

Wojna w Ukrainie na chwilę odwróciła uwagę od tej sytuacji, a przecież może ją tylko pogłębić. Nawet gdy dojdzie do zakończenia wojny jej konsekwencje pozostaną w postaci sankcji czy zakłócenia łańcuchów dostaw. Zachowanie inwestorów jest więc irracjonalne?

- Rynki nie lubią koncentrować swej uwagi na kilku problemach jednocześnie, po prostu taka jest natura rynków – wyjaśnia ekspert XTB. – Pieniędzy jest nadal dużo na rynku, a rynki do nadchodzących turbulencji podchodzą z dużą nonszalancją.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MarketNews24
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj