WIG20 skorygowany o inflację jest najniżej od 1994 r., a jest rok, w którym indeks ten został wprowadzony.

- To jest bardzo dramatyczny wynik bo polska gospodarka urosła bardzo w ciągu tych prawie trzech dekad, a więc WIG20 powinien rosnąć co najmniej w stopniu takim jak rosła gospodarka – mówi w rozmowie z MarketNews24 dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB.

Reklama

Powodów słabości najważniejszego indeksu GPW jest kilka. Jest nim struktura tego indeksu, jest w nim wiele spółek nie wzrostowych, związanych np. z energetyką i paliwami.

Gdy porównujemy spółki z WIG20 do giełd światowych, to w ich najważniejszych indeksach i w handlu ETF pierwsze skrzypce grają takie spółki jak Microsoft, Amazon, Alphabet, Apple, które są bardzo innowacyjne.

W WIG-20 ogromny udział mają spółki kontrolowane przez Skarb Państwa, których decyzje nie są często optymalne z punktu widzenia akcjonariuszy mniejszościowych. Nie pomagają im decyzje właścicielskie dotyczące polityki cenowej.

Regulacje wprowadzane przez rząd negatywnie wpływają na spółki z tego indeksu, przykładem są banki, których wartość na giełdzie bardzo osłabiła się z powodu wakacji kredytowych.

W WIG20 są też spółki, których sukces został doceniony przez inwestorów, zanim znalazły się w tym indeksie.

- Wniosek dla polskich długoterminowych inwestorów giełdowych jest taki, że powinni budować globalny portfel akcji bo dzięki temu wykorzystają także bufor walutowy – wyjaśnia ekspert XTB.