Forsal logo

Spadają zapasy ropy w USA. Rynek powoli odrabia straty z poprzedniego dnia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 sierpnia 2020, 08:22
Ropa naftowa
<p>Ropa naftowa</p>/ShutterStock
Ceny ropy na amerykańskiej giełdzie paliw rosną, po spadku na zakończenie wtorkowego handlu o 0,8 proc. Inwestorzy na rynkach paliw analizują wiele czynników: spadły amerykańskie zapasy ropy, pandemia koronawirusa na świecie nie słabnie, a w USA nadal jest patowa sytuacja w sprawie programu stymulacyjnego dla gospodarki - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IX, na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 41,75 USD, wyżej o 0,34 proc.

Ropa Brent w dostawach na X na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 44,69 USD za baryłkę, wyżej o 0,43 proc., po spadku na zakończenie poprzedniej sesji o 1,1 proc.

W USA już trzeci tydzień z rzędu spadły zapasy ropy - wynika z danych niezależnego Amerykańskiego Instytutu Paliw (API).

API podało, że zapasy ropy spadły w ub. tygodniu o 4,01 mln baryłek.

W środę oficjalne dane o zapasach paliw w USA poda po 16.30 Departament Energii (DoE).

Tymczasem na świecie nie słabnie pandemia koronawirusa - liczba infekcji przekroczyła już 20 mln.

W Stanach Zjednoczonych zarejestrowano w ciągu ostatniej doby 53.029 nowych przypadków zakażenia koronawirusem i 1.110 kolejnych zgonów.

Na Florydzie zanotowano ostatniej doby rekordową liczbę zgonów z powodu Covid-19, a w Teksasie zanotowano już 500.000 infekcji.

Od wybuchu pandemii w USA zdiagnozowano ponad 5.138.850 przypadków infekcji SARS-CoV-2. Zmarło w sumie 164.480 osób.

W Nowej Zelandii wprowadzono lockdown w największym mieście - Auckland - po tym, jak zanotowano tu pierwsze przypadki zakażenia koronawirusem od 102 dni.

"Żaden kraj na świecie nie był wolny od +transmisji+ koronawirusa tak długo jak Nowa Zelandia" - wskazała premier tego kraju Jacinda Ardern. "Razem pokonaliśmy wirusa. Możemy to zrobić ponownie" - dodała.

Tymczasem globalnych inwestorów martwi brak postępów w rozmowach dotyczących planu stymulowania gospodarki USA. Na razie rozmowy w tej sprawie utknęły w martwym punkcie. Demokraci mówią, że nie zaakceptują planu w obecnej postaci i że na razie brak jest nowych pomysłów na przełamanie impasu.

Polecamy: Trzecia noc protestów na Białorusi, zamieszki na osiedlach. "Jest coraz więcej agresji”

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj