Forsal logo

Ropa w USA zaliczyła we wtorek najmocniejszy wzrost cen w tym roku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 stycznia 2022, 08:15
Szyb naftowy, ropa
<p>Szyb naftowy, ropa</p>/ShutterStock
Ceny ropy naftowej w USA nadal rosną po tym., jak we wtorek zaliczyły najmocniejszy wzrost w tym roku. Raport branżowy o zapasach ropy w USA pokazał kolejny już spadek amerykańskich rezerw tego surowca - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na luty kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 81,40 USD, wyżej o 0,22 proc.

Brent na ICE w Londynie w dostawach na marzec jest wyceniana po 83,76 USD za baryłkę, wyżej o 0,05 proc.

Amerykański Instytut Paliw (API) podał w swoim cotygodniowym wyliczeniu dotyczącym zapasów ropy i jej produktów w USA w ub. tygodniu, że zapasy surowca spadły o 1,077 mln baryłek. Zapasy ropy w Cushing - hubie magazynowym - spadły z kolei o 3,659 mln baryłek.

Wzrosły za to zapasy benzyny - o 10,86 mln baryłek, a paliw destylowanych wzrosły o 3,035 mln baryłek.

Zapasy ropy w USA maleją już od 7 tygodni.

Analitycy prognozowali, że w ub. tygodniu zapasy ropy w USA spadły o 1,7 mln baryłek, a zapasy benzyny wzrosły o 3,1 mln baryłek.

W środę oficjalne dane o zapasach ropy w USA poda po 16.30 Departament Energii (DoE).

Tymczasem na zakończenie wtorkowej sesji WTI na NYMEX zdrożała o 3,8 proc. - do najwyższego poziomu od 11 listopada 2021 r., a Brent na ICE zyskała 3,5 proc. po tym, jak prezes amerykańskiej Rezerwy Federalnej Jerome Powell próbował uspokoić inwestorów, że amerykański bank centralny będzie powstrzymywać wzrost inflacji, aby przedłużyć ekspansję gospodarczą w USA.

Na rynkach słabną nieco obawy o wpływ Omikronu na gospodarki, chociaż inwestorzy z uwagą śledzą informacje szczególnie z Chin, gdzie władze trzymają się swojej polityki "zero Covid", co ma wyeliminować koronawirusa poprzez wprowadzanie lokalnych blokad.

Goldman Sachs Group Inc. obniżył jednak swoje prognozy wzrostu dla Chin w tym roku do 4,3 proc. ze względu na możliwe trudności z powstrzymaniem rozprzestrzeniania się tego niezwykle zakaźnego wariantu koronawirusa.

"Istnieje jednak wiele czynników wspierających popyt, a obawy związane z Omikronem zaczynają ustępować" - mówi Howie Lee, ekonomista Oversea-Chinese Banking Corp. "Sytuacja na rynku ropy przez jakiś czas pozostanie napięta" - ocenia. (PAP Biznes)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj