Forsal logo

Ropa w USA i Londynie w środę próbuje odrabiać straty. Pomaga chiński covid

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 marca 2022, 08:48
Ropa naftowa
<p>Ropa naftowa</p>/shutterstock
Rosną notowania ropy na globalnych rynkach paliw po tym, jak na zakończenie poprzedniej sesji surowiec staniał o ponad 6 proc. Inwestorzy zwracają swoją uwagę na perspektywy zmniejszenia popytu z powodu odradzania się Covid-19 w Chinach - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na kwiecień kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 97,45 USD, wyżej o 1,04 proc., po spadku we wtorek o 6,4 proc.

Ropa Brent na ICE w Londynie w dostawach na maj jest wyceniana po 101,66 USD za baryłkę, wyżej o 1,75 proc. We wtorek cena tego benchmarku spadła o 6,5 proc.

Chiny, największy na świecie importer ropy, wprowadziły w kraju kilka blokad, starając się w ten sposób powstrzymać najmocniejsze uderzenie epidemii koronawirusa w kraju od początku pandemii.

Od czasu wybuchu epidemii koronawirusa w Wuhan, ponad dwa lata temu, chińskie władze do tej pory odnosiły względne sukcesy w minimalizowaniu zakłóceń w swojej gospodarce, szybko opanowując ogniska zakażeń.

Teraz jednak, jeśli Chinom nie uda się powstrzymać rozprzestrzeniania się wariantu koronawirusa Omikron, wprowadzanie dalszych ograniczeń "antycovidowych" mogłoby przyhamować wzrost gospodarczy w kraju, który jest kluczowym "filarem" globalnego wzrostu gospodarczego.

Do tego, wszelkie możliwe zakłócenia w eksporcie towarów z Chin powodujące światowe niedobory mogą zwiększyć też globalną inflację.

Z badania przeprowadzonego przez Bank of America Corp. wśród zarządzających funduszami wynika, że zaufanie do globalnego wzrostu gospodarczego jest obecnie najniższe od lipca 2008 r., a oczekiwania, że będzie stagflacja - wzrosły do 62 proc.

"Bierzemy te wszystkie małe wycinki danych z gospodarki i zaczynamy je sumować i wychodzi potencjalne, znaczne spowolnienie światowej gospodarki" - wskazuje Jay Bryson, globalny ekonomista w Wells Fargo & Co.

"Wiele zależy od tego, jak szybko Chiny powstrzymają koronawirusa" - dodaje.

W poniedziałek w Chinach zanotowano po raz pierwszy od początku pandemii ponad 5 tys. nowych zakażeń koronawirusem.

Na rynkach tymczasem wciąż istnieją obawy związane z wojną toczącą się na terytorium Ukrainy i możliwymi zakłóceniami w dostawach rosyjskiej ropy. Konflikt w tym regionie trwa od 24 lutego, a podejmowane do tej pory wysiłki na rzecz zawieszenia broni pomiędzy Rosją a Ukrainą na razie nie przyniosły rezultatu.

"Dominującą cechą na rynkach ropy jest teraz duża zmienność" - mówi John Driscoll, główny strateg JTD Energy Services Pte.

"To wcale nie podstawy, ale geopolityka, histeria i strach kierują rynkiem paliw" - dodaje.

"Na rynkach ropy prawdopodobnie będzie jeszcze odbicie cen, ale już nie tak agresywne, jak wcześniej" - podkreśla.

W ub. tygodniu cena WTI na NYMEX wzrosła do 130 USD za baryłkę, a Brent na ICE skoczyła do ok. 140 USD/b.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj