Rosja nie jest już opcją dla inwestorów. Polska wśród rynków, które mogą zyskać

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 marca 2022, 06:17
Od wielu lat najpopularniejszymi rynkami wschodzącymi na świecie są tzw. kraje BRICS: Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i RPA. W obliczu agresji Rosji na Ukrainę nadszedł czas, by inwestorzy przestali traktować te rynki jako całość.

Rosyjskie akcje na giełdach szorują po dnie. Obrót akcjami kilku czołowych rosyjskich spółek notowanych na giełdzie w USA, takich jak wyszukiwarka Yandex i telekomunikacja MTS, został wstrzymany. Moskiewska Giełda Papierów Wartościowych jest zamknięta od 25 lutego, czyli od dnia po inwazji Rosji na Ukrainę – przypomina redakcja CNN. „Pomysł, że tak duży kraj jak Rosja może zostać usunięty z indeksów, to poważna sprawa” – komentuje Eric Winograd, starszy ekonomista w AllianceBernstein dla serwisu CNN.

Inwestycyjna gra na przeczekanie

Wydaje się prawdopodobne, że w najbliższym czasie Rosja nie będzie uwzględniana w czołowych funduszach rynków wschodzących. Nawet dla tych zachodnich inwestorów, którzy nadal chcą inwestować w aktywa rosyjskie, nie jest jasne, co będzie dalej. „Niektórzy inwestorzy pytają o ekspozycję na Rosję w funduszach rynków wschodzących. Ponieważ indeksy zaczynają wykluczać Rosję, nadal jest to gra na przeczekanie” – CNN cytuje słowa Mychala Camposa, szefa działu inwestycji w Betterment.

Winograd dodaje, że inwestorzy, którzy chcą uzyskać ekspozycję na rynki wschodzące, powinni rozpatrywać każdy kraj indywidualnie. „Najważniejsze będzie zróżnicowanie. Nie należy inwestować na rynkach wschodzących na podstawie akronimu” – twierdzi Winograd.

Jeśli nie BRICS, to może TICKS lub MIST?

Pozostając przy akronimach, zamknięcie rosyjskiej giełdy zasadniczo zmieniło BRICS w BICS. To może być trwała zmiana – sądzi Rahul Sen Sharma, partner zarządzający w Indxx, globalnym dostawcy indeksów. Sen Sharma powiedział, że niektórzy inwestorzy mogą zacząć przyglądać się innym rynkom wschodzącym, by zastąpić Rosję, takim jak Tajwan i Korea Południowa. BRICS może stać się TICKS.

Polska, Turcja i Meksyk również zwracają uwagę inwestorów, podobnie jak Filipiny i Indonezja. Można by nazwać Meksyk, Indonezję, Koreę Południową i Turcję rynkami MIST. „Ludzie kochają akronimy” – żartuje Sen Sharma.

Każdy rynek wschodzący w Europie – na przykład Polska – jest ryzykowny ze względu na bliskość geograficzną Rosji i Ukrainy. Dlatego też kraje Europy Środkowej i Wschodniej mogą być problematyczne dla zachodnich inwestorów.

Inni eksperci twierdzą, że inwestorzy zwracają większą uwagę na poszczególne spółki na rynkach wschodzących, a mniejszą na same kraje. „Typowy inwestor postrzega rynki wschodzące jako klasę akcji. Jest to część portfela” – komentuje Callie Cox, analityczka inwestycyjna z USA w eToro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: CNN
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj