Forsal logo

Ceny ropy spadły w tym tygodniu o 10 proc. Spowolnienie gospodarcze osłabia popyt

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 sierpnia 2022, 09:55
Ceny ropy w USA są poniżej 89 USD za baryłkę, a notowania tego surowca spadły w tym tygodniu o prawie 10 proc. w reakcji na coraz więcej sygnałów z globalnej gospodarki, że spowolnienie gospodarcze wpływa na spadek popytu - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IX kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 89,02 USD, wyżej 0,49 proc., ale w tym tygodniu staniała do tej pory o ok. 10 proc., do najniższego poziomu od 6 miesięcy.

Brent na ICE w dostawach na X wyceniana jest po 94,38 USD za baryłkę, w górę o 0,28 proc.

Oficjalne dane z USA pokazały, że w Stanach Zjednoczonych rosną zapasy paliw.

Zapasy ropy naftowej w ubiegłym tygodniu wzrosły w USA o 4,47 mln baryłek - wynika ze środowych danych Departamentu Energii (DoE) USA.

Zapasy benzyny wzrosły w tym czasie o 163 tys. baryłek, czyli o 0,07 proc. do 225,3 mln baryłek.

Obecnie średnia 4-tygodniowa zużycia benzyny w USA jest o ponad 1 mln baryłek dziennie niższa niż sezonowa norma z czasów sprzed Covid - wynika z danych DoE.

"Rynek wciąż boryka się z pogarszającym się obrazem popytu na paliwa w USA, do tego spada nacisk na zdolności produkcyjne amerykańskich rafinerii" - mówi Stepohen Innes, partner zarządzający SPI Asset Management.

Przejście na znacznie bardziej restrykcyjną politykę monetarną w wielu krajach na świecie wzbudza tymczasem obawy wśród inwestorów, że wzrost gospodarczy w czołowych gospodarkach spowolni, zagrażając perspektywom zużycia energii. W czwartek Bank Anglii podwyższył koszt pieniądza o 50 pb. i dodatkowo ostrzegł, że Wielką Brytanię czeka ponad rok recesji.

Po gwałtownych wzrostach cen ropy w pierwszych 5 miesiącach tego roku zwyżki notowań przeszły w spadki, a te pogłębiły się jeszcze w sierpniu, po spadkach już w czerwcu i lipcu.

Jednak doświadczeni analitycy rynków paliwowych wskazują, że nadal są mocne argumenty za tym, aby ceny skoczyły do 100 USD za baryłkę w przyszłym roku.

Paul Sankey, "weteran" w branży paliwowej, ocenia, że na starcie przyszłego roku ropa Brent może kosztować 100 USD/b.

"Nie sądzę jednak, żebyśmy z biegiem czasu osiągnęli znacznie powyżej 150 USD za baryłkę, bo elastyczny popyt i efekt mocnego kursu USD utrzymają cenę ropy poniżej tego poziomu" - powiedział Sankey w Bloomberg TV.

Sankey powstrzymuje się przed określeniem ceny ropy w krótkiej perspektywie, ale zauważa, że analitycy techniczni wskazują na 80 USD za baryłkę.(PAP Biznes)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj