Jak napisano, rachunek bieżący bilansu płatniczego wykazał w kwietniu nadwyżkę 1,116 mld euro wobec 2,438 mld euro nadwyżki w marcu. W ujęciu rocznym nadwyżka bieżąca przekroczyła 8 mld euro wobec 6,7 mld euro po marcu i ustanowiła kolejny rekord. "Dodatnie saldo wzrosło według naszego szacunku do 1,53 proc. PKB z 1,26 proc. PKB po marcu" - czytamy.

Zaznaczono, że kwietniowy dołek aktywności został wyznaczony przez rekordowy spadek eksportu towarów (-29,2 proc. r/r wobec -27,3 proc. r/r w kwietniu 2009) oraz nieco mniejszy niż w dołku koniunktury spadek importu (-28,2 proc. r/r, wobec ‑33,7 proc. r/r w kwietniu 2009).

Powołując się na dane Eurostatu, zauważono, że największe spadki produkcji przekraczające 30 proc. r/r odnotowały w kwietniu gospodarki mocno uzależnione od produkcji samochodów takie jak Słowacja, Rumunia, Węgry, Czechy i Niemcy.

Analitycy wskazują też, że jeszcze silniejsze ograniczenie aktywności widoczne jest w rachunku usługowym. "Eksport usług spadł o 40,6 proc. r/r, import natomiast o 43,8 proc. r/r. Nadwyżka zmniejszyła się do 1,255 mld euro z 1,809 mld euro po marcu" - napisano. Wyliczono, że w ujęciu rocznym odnotowano spadek do 24,8 mld euro z 25,5 mld euro, czyli do 4,67 proc. PKB z 4,75 proc. PKB. Największy spadek obrotów - jak podkreślono w analizie - dotyczył podróży zagranicznych (ok. 80 proc.) a także usług transportowych. "Obecny kryzys podkopuje nieco obserwowany w ostatnich latach filar stabilności zewnętrznej gospodarki, jakim jest przekraczająca 4 proc. PKB nadwyżka w handlu usługami" - czytamy.

Napisano, że pogorszenie wyników przedsiębiorstw w wyniku pandemii przekłada się na poprawę salda bieżącego, oraz spadek napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych (którego znaczną część stanowią reinwestowane zyski). W analizie wskazano, że dzięki napływowi środków z Unii Europejskiej systematycznie poprawia się saldo rachunku kapitałowego, a nadwyżka rachunku bieżącego i kapitałowego wynosi już rekordowe 3,9 proc. PKB, co - według analityków - wskazuje na spadek uzależnienia od zagranicznego finansowania.

Reklama

"Pomimo pandemii, polska gospodarka nie traci równowagi w relacjach z zagranicą. Spadek obrotów w handlu międzynarodowym dotyczy w większym stopniu importu niż eksportu. Buforem dla spadku bezpośrednich inwestycji zagranicznych są obecnie mniejsze deficyty w dochodach" - czytamy. (PAP)

autor: Ewa Wesołowska