Premier został zapytany przez internautę, czy polska gastronomia może liczyć na szybką, realną i odpowiednią pomoc, bo zwolnienie z ZUS i dopłata do wynagrodzeń jest zupełnie niewystarczająca by przetrwać.

"Zwolnienia z ZUS i dopłata do wynagrodzeń to nie jest małe wsparcie - to jest wsparcie wielomiliardowe. W skali całej gospodarki wpompujemy w przedsiębiorstwa będące dzisiaj w tarapatach do ok. 35 mld zł" - odpowiedział.

Dodał, że "w różnych środkach, instrumentach finansowych przeznaczyliśmy na ratowanie polskich firm i polskich miejsc pracy z budżetu państwa polskiego ok. 170-180 mld zł".

"Oprócz tego oczywiście budżet państwa polskiego pokrywa te cele, do których wcześniej się zobowiązał, a wiąże się to z koniecznością zaciągnięcia długu ze względu na spadek w ściągalności podatków, ponieważ firmy te nie płacą podatków - te firmy, które nie najlepiej sobie radzą dzisiaj ze względu na COVID lub wręcz muszą być zamknięte" - dodał Morawiecki i przyznał, że "ubytek w budżecie musiał został skompensowany przyrostem długu i ten dług został przeznaczony dla przedsiębiorców, ponieważ im ta pomoc jest dzisiaj najbardziej potrzebna".

Reklama

Premier zapowiedział także dopłatę do rat kapitałowych i dopłatę do rat odsetkowych płaconych instytucjom finansowym oraz dofinansowanie na przebranżowienie i przekwalifikowanie. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski