Covidowa czkawka na energetycznych budowach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 stycznia 2022, 06:30
budownictwo bloki osiedle deweloperka plac budowy żuraw budowlany dźwig
<p>Żuraw na placu budowy</p>/dziennik.pl
Można w ciemno zakładać, że inflacja będzie tematem nr 1 w 2022 r. Rosnące ceny podniosą też koszt przedsięwzięć związanych z transformacją energetyczną i będą powodować napięcia pomiędzy wykonawcami a inwestorami na energetycznych placach budowy.

O tym, że wywołane przez pandemiczne zawirowania w światowej gospodarce wzrosty cen materiałów budowlanych i surowców nie pozostają bez wpływu na budowy farm wiatrowych i fotowoltaicznych, pisaliśmy w portalu WysokieNapiecie.pl już we wrześniu 2021 r.

Choć raczej nie zagrozi to rozwojowi odnawialnych źródeł energii, to ma jednak wpływ na kondycję finansową firm budowlanych. Warto przyjrzeć się też bardziej sytuacji w sektorze energetyki konwencjonalnej. Zwłaszcza, że końcówka 2021 r. przyniosła dwie ciekawe informacje związane z budową bloków energetycznych.

Pierwsza jest związana z trwającą inwestycją, na którą wpływ mają gospodarcze skutki pandemii - mowa tu o nowej elektrociepłowni na węgiel kamienny w Puławach dla Grupy Azoty. Natomiast druga dotyczy zakończenia wieloletniego sporu wokół przedsięwzięcia, którego początki sięgają 2012 r., a mianowicie gazowej elektrociepłowni dla EC Stalowa Wola (Tauron/PGNiG).

Puławski poślizg

Nowa elektrociepłownia w puławskich Azotach, posiadająca 100 MW mocy elektrycznej i 300 MW mocy termicznej, powinna być gotowa jesienią 2022 r.

Jednak w listopadzie minionego roku jej wykonawca, czyli konsorcjum Polimeksu Mostostalu, złożyło wniosek o wydłużenie terminu realizacji o 223 dni oraz podwyższenie wynagrodzenia o prawie 36 mln zł netto. Jako główny powód wskazano wpływ pandemii COVID-19.

W ten o to sposób nad budzącą wiele emocji, ostatnią w polskiej energetyce inwestycji w duży blok energetyczny opalany węglem, zaczęły się gromadzić ciemne chmury.

Okazało się jednak, że Azoty nie zamierzają długo trzymać Polimeksu w niepewności. Już 30 grudnia 2021 r. poinformowały w giełdowym komunikacie, że odmawiają akceptacji wniosku o podwyższenie wynagrodzenia. Natomiast odnośnie wydłużenia terminu wystąpiły o dodatkowe informacje.

W listopadzie minionego roku Polimex informował, że na opóźnienia na budowie wpływają m.in. zachorowania i kwarantanna wśród jego pracowników i podwykonawców. Z naszych informacji wynikało, że w przypadku dłuższego czasu na realizację kontraktu Polimex chciał mieć z czym siadać do negocjacji z Azotami. Możliwe zatem, że blisko siedmiomiesięczne wydłużenie umowy nie będzie konieczne.

Z kolei wnioskowane podniesienie kwoty kontraktu miało być związane nie tylko ze wzrostem cen materiałów, ale też kosztami dłuższego przebywania konsorcjum na budowie.

Dlaczego jest to tak istotne na systemy elektroenergetycznego? Jaki wpływ na energetykę ma rosnąca inflacja? Jaki jest obecny stan budowy nowych elektrowni w Polsce?

O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Autor: Tomasz Elżbieciak, WysokieNapiecie.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: wysokienapiecie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj