Większość energochłonnych firm na Starym Kontynencie albo zabezpieczyła się przed rekordowymi cenami energii elektrycznej i gazu, albo przerzuca te koszty na klientów. Pytanie brzmi, jak długo nabywcy produktów chemicznych, papierniczych i metalowych będą skłonni akceptować ten wzrost cen.

„Największym ryzykiem przed nami jest destrukcja popytu, biorąc pod uwagę falę inflacji przechodzącą do konsumenta końcowego” – powiedział Peter Clark, analityk ds. branży chemicznej w Societe Generale SA. Dodał, że może to negatywnie wpłynąć na siłę cenową i marżę zysku firm w przyszłym roku.

Reklama

W tym miesiącu ceny energii i gazu podlegały mocnym wahaniom, co ma się jeszcze nasilić w miarę zbliżania się sezonu zimowego. Gwałtowny wzrost cen energii grozi zahamowaniem gospodarczego odbicia poprzez podniesienie kosztów prowadzenia działalności i rachunków za energię dla gospodarstw domowych. Co oczywiście napędzi inflację do poziomów wieloletnich maksimów. I chociaż kryzys energetyczny rozpoczął się dopiero pod koniec trzeciego kwartału, to niektóre firmy już odczuwają trudności.

Norweska Yara, która zajmuje się produkcją nawozów sztucznych, z powodu rosnących cen gazu ziemnego ograniczyła około 40 proc. produkcji amoniaku w Europie. W związku z tym niektórzy klienci redukują zamówienia. Norweska spółdzielnia rolnicza tymczasowo wstrzymała sprzedaż nawozów mineralnych swoim członkom właśnie z powodu wzrostu kosztów.

„Wahania z dnia na dzień mogą być znacznie większe niż nasza marża na nawozach i obecnie nie ma możliwości uzyskania wiążących cen od dostawców” – poinformowała w piątek spółdzielnia, dodając, że uzyskała od spółki Yara gwarancje przyszłorocznych dostaw.

Podobnie jak Yara, także BASF, największy europejski producent chemikaliów, pod koniec zeszłego miesiąca ograniczył produkcję amoniaku. Zakład koncernu w Ludwigshafen zużywa 6 terawatogodzin energii elektrycznej rocznie, co odpowiada energii zawartej w około 3,5 miliona baryłek ropy naftowej. Dobrą wiadomością jest to, że inne linie produktów firmy – petrochemikalia i poliamidy stosowane w tekstyliach – czerpią korzyści ze wzrostu cen chemikaliów.

Saint-Gobain spodziewa się, że kryzys energetyczny zwiększy koszty w drugiej połowie roku o 1,1 miliarda euro. Francuski producent materiałów budowlanych zrekompensuje wyższe koszty energii, naliczając wyższe opłaty za produkty, w tym tynki, pokrycia dachowe i materiały izolacyjne. Trzyma się całorocznych celów finansowych, aby uzyskać „bardzo silny” wzrost przychodów operacyjnych.

O ile duże firmy giełdowe, takie jak BASF, wydają się być dobrze zabezpieczone, aby zapobiec kryzysowi energetycznemu – po części dlatego, że mają długoterminowe umowy na zakup energii lub nawet same produkują energię elektryczną i ciepło, to dla mniejszych przedsiębiorstw i firm rodzinnych zakłócenia na rynku energii będą bardziej dotkliwe.

Szwedzki producent papieru Klippans Bruk AB zredukował zatrudnienie i zmniejszy produkcję - zapowiedział w piątek w wywiadzie właściciel i dyrektor generalny Olle Grundberg. Firma rozpocznie teraz negocjacje ze swoim związkiem zawodowym w sprawie zwolnień, ponieważ nie była w stanie przenieść rosnących kosztów energii na swoich klientów.