PAP: Panie ministrze kończy się pana misja w Ministerstwie Aktywów Państwowych. Niektórzy mówią, że sprawy szły powoli. Jaka jest pana perspektywa?

Borys Budka: W pierwszej kolejności uporządkowałem najpilniejsze sprawy w strategicznych spółkach z udziałem Skarbu Państwa. Niestety rzeczywistość, którą zastałem po rządach PiS, przerosła najgorsze oczekiwania. Nigdy w historii Polski nie było takiej skali nepotyzmu, kolesiostwa, niekompetencji i marnotrawienia pieniędzy. Musiałem pilnie doprowadzić do sytuacji, gdy partyjnych nominatów Morawieckiego i Sasina zastąpią kompetentni menedżerowie. I tak się stało. W znakomitej większości nadzorowanych przeze mnie spółek działają już nowe zarządy. Zostały wyłonione w konkursach, przez rady nadzorcze składające się z wybitnych ekspertów w swoich dziedzinach. Czytelne kryteria naboru pozwoliły na ściągnięcie wielu specjalistów. Zgłosili się absolwenci czołowych uczelni, z wielkim doświadczeniem, często w międzynarodowych korporacjach.

W ministerstwie opracowaliśmy nowe czytelne zasady egzaminu na członków organów nadzorczych. Pytania znacznie lepiej weryfikują kandydatów pod kątem nie tylko ich wiedzy teoretycznej, ale i umiejętności praktycznych. Priorytetem rządu premiera Donalda Tuska jest profesjonalne zarządzanie spółkami oraz oczywiście ich odpolitycznianie. Każdy chyba pamięta, gdy politycy PiS mówili, że nie będą zatrudniać ekspertów, bo fachowcy nie chcieli realizować partyjnych pomysłów Morawieckiego, Sasina i ich partyjnych towarzyszy. To daje doskonały obraz, czym były dla poprzedników spółki Skarbu Państwa. Dodatkowo, powołaliśmy Zespół ds. opracowania Kodeksu Dobrych Praktyk Nadzoru Właścicielskiego. Już działa.

Tuż po zaprzysiężeniu podjąłem działania mające na celu pomoc i wsparcie dla tych spółek, które są w złej sytuacji finansowej; przykładem jest Poczta Polska. Przedsiębiorstwo z blisko 500-letnią tradycją, pod rządami PiS odnotowało rekordową stratę, zostało doprowadzone na skraj upadłości. W tej sprawie interweniowałem w Brukseli. Dzięki moim rozmowom w instytucjach europejskich, otrzymałem obietnicę udzielenia pomocy publicznej Poczcie Polskiej. Z inicjatywy mojego resortu doszło do błyskawicznego znowelizowania Prawa pocztowego, co umożliwi wypłatę Poczcie Polskiej ponad 2 mld zł z tytułu dotacji na sfinansowanie obowiązku świadczenia usług powszechnych w 2024 i 2025 r.

Reklama

Są działania spektakularne, jak na przykład pokazanie opinii publicznej olbrzymiego marnotrawienia publicznych pieniędzy czy podejmowanie postępowań prokuratorskich. Ale są też takie mniej widoczne, ale równie ważne. Dla przykładu podam opracowanie nowych warunków wsparcia finansowego przez Fundusz na rzecz Morskiej Energetyki Wiatrowej ze środków KPO czy powołanie doradcy ds. sponsoringu sportu przez SSP, którego zadaniem będzie wypracowanie rekomendacji zapewniających transparentność tego obszaru.

PAP: A co z wydzieleniem aktywów węglowych? To kluczowe pytanie w kontekście utworzenia Ministerstwa Przemysłu na Śląsku. To było konieczne?

B.B.: To było moje kolejne ważne zadanie i nasze zobowiązanie wyborcze. Wydzielenie tego ministerstwa z MAP w celu nadzorowania procesu transformacji energetycznej pokazuje rolę Śląska w procesie dekarbonizacji i znaczenie tego regionu dla kraju. Jeśli chodzi o wydzielenie aktywów węglowych, to tutaj od początku jestem konsekwentny. W Ministerstwie Aktywów Państwowych, we współpracy z Minister Przemysłu, właśnie rozpoczął działalność specjalny zespół, który doprowadzi ten proces do końca. Będzie to korzystne nie tylko dla spółek energetycznych, ale również śląskich kopalń i bezpieczeństwa energetycznego Polski.

PAP: Zapowiedział pan audyty. Jakie są ich efekty?

B.B.: Pierwsze efekty już widać. Prokuratura zajmuje się nieprawidłowościami w procesie fuzji Orlenu z Lotosem, wyprowadzaniem miliardów złotych z państwowych spółek, „lewymi” zakupami covidowymi, przekrętami w przemyśle zbrojeniowym. Przekazaliśmy dokumenty świadczące o możliwości popełnienia przestępstw nie tylko przez osoby zarządzające spółkami, ale również ich politycznych mocodawców. Nie ma dnia, by media nie informowały o kolejnej aferze z okresu ostatnich ośmiu lat. Jesteśmy i będziemy konsekwentni. Rozliczymy każde naruszenie prawa i niegospodarność, a winni tych nadużyć staną przed sądem. Proszę jednak o trochę cierpliwości, by odpowiednie służby mogły spokojnie działać.

PAP: Jakie wyzwania pozostawia pan swojemu następcy?

B.B.: Zadania ministrom stawia premier i to premier z nich rozlicza. Według mnie będzie to przede wszystkim budowanie wartości spółek i przywrócenie prawdziwych zasad ładu korporacyjnego. Niestety, dla PiS-owskich działaczy państwowe spółki były bankomatami i swego rodzaju biurami pracy. To będzie trudny i mozolny proces. Podam choćby jako przykład konieczność ustalenia jasnych i czytelnych zasad sponsoringu, nie tylko w sporcie. Wyzwaniem będzie poprawa sytuacji finansowej w takich spółkach, jak chociażby wspomniana Poczta Polska. Dużą rzeczą będzie odbudowa przemysłu obronnego, absorpcja środków z KPO, odbudowanie polskiego rynku kapitałowego, dobre wykorzystanie czasu polskiej prezydencji i przede wszystkim, zgodnie z zapowiedzią Donalda Tuska, spółki Skarbu Państwa powinny realizować przemyślaną strategię na rzecz polskiej gospodarki. Mój następca Jakub Jaworowski to fachowiec. Jestem pewien, że z sukcesem zrealizuje wyzwanie, jakiego się podjął.

W poniedziałek przed południem w Pałacu Prezydenckim prezydent Andrzej Duda dokona zmian w składzie Radzie Ministrów, w związku z ogłoszonymi w piątek przez premiera Donalda Tuska decyzjami. Premier ogłosił, że z Rady Ministrów odchodzi m.in. szef MAP Borys Budka, który kandyduje do Parlamentu Europejskiego; resortem pokieruje Jakub Jaworowski - ekonomista i historyk, b. sekretarz stanu w KPRM. (PAP)

Autor: Aneta Oksiuta