Czwarty z rzędu rok spadków
Populacja Chin zmniejszyła się w 2025 roku o 3,39 mln osób i spadła do poziomu 1,405 mld — podało w poniedziałek Narodowe Biuro Statystyczne. To czwarty z rzędu rok spadków, spowodowany rekordowo niską liczbą urodzeń oraz rosnącą liczbą zgonów.
Urzędowe statystyki pokazują, że w zeszłym roku w Chinach na świat przyszło 7,92 mln dzieci, podczas gdy liczba zgonów wniosła 11,31 mln, najwięcej od 1968 roku.
Gwałtowne starzenie się społeczeństwa Chin
Kraj boryka się również z gwałtownym starzeniem się społeczeństwa. Osoby powyżej 60. roku życia stanowią już 23 proc. ogółu mieszkańców. Prognozy mówią, że do 2035 roku ta grupa wiekowa powiększy się do 400 mln, co stanowi poważne wyzwanie dla chińskiego systemu emerytalnego i kurczących się zasobów siły roboczej.
Władze Chin bezskutecznie próbują zatrzymać kryzys, odchodząc od restrykcyjnej polityki jednego dziecka, która obowiązywała od 1979 do 2016 roku. W 2021 roku zezwolono małżeństwom na posiadanie trojga potomstwa, jednak nie przyniosło to oczekiwanego wzrostu dzietności. Eksperci wskazują, że główną barierą pozostaje ogromne obciążenie finansowe, z jakim wiąże się wychowanie dzieci w miastach.
Jeden z najniższych na świecie wskaźnik dzietności
Efektów nie przynosi też strategia wsparcia demograficznego szacowana na 180 mld juanów (25 mld USD). Obejmuje ona m.in. zasiłki na dzieci oraz zapowiedź pełnej refundacji kosztów medycznych dla kobiet w ciąży, w tym in vitro, od 2026 roku. Choć liczba małżeństw spadła drastycznie w 2024 roku, ułatwienia w ich rejestracji przyniosły pod koniec 2025 roku pierwsze sygnały odbicia. Mimo to wskaźnik dzietności w Chinach pozostaje jednym z najniższych na świecie i wynosi zaledwie jedno urodzenie na kobietę.
Z danych ONZ wynika, że w 2023 r. Indie przejęły od Chin miano najludniejszego kraju świata. Rok wcześniej populacja Chin kontynentalnych odnotowała pierwszy spadek od ponad sześciu dekad.
Z Pekinu Krzysztof Pawliszak