Szczepionek mogłoby być dużo więcej, gdybyśmy się zdecydowali nimi dzielić

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 maja 2021, 07:00
drive-thru szczepienia
<p>drive-thru szczepienia</p>/Shutterstock
Granice między światem bogatym i biednym nakładają się dziś na granice między społeczeństwami, które się masowo szczepią, i tymi, w których preparatów brakuje. Winnie Byanyima, dyrektorka agendy ds. zwalczania HIV i AIDS (UNAIDS), w lutym nazwała tę sytuację „apartheidem szczepionkowym”.

Zdaniem Byanyimy dostęp mieszkańców globalnego Południa do preparatów antycovidowych jest ograniczany w imię interesów potężnych korporacji farmaceutycznych. W rezultacie do Afryki trafia jedynie 2 proc. wszystkich szczepionek. Jeśli nic się nie zmieni, to obywatele państw rozwijających się zostaną zaszczepieni dopiero do 2023 r., a może nawet 2024 r.

Z pandemii wychodzimy wyłącznie dzięki nauce. Ratują nas innowacyjne preparaty opracowane przez najbystrzejsze umysły i firmy dysponujące najnowszymi technologiami. Naukowcy stworzyli globalne sieci współpracy, w otwarty sposób dzieląc się wiedzą i odkryciami. Teraz potrzeba jeszcze jednej innowacji – tym razem społecznej i instytucjonalnej. Musimy zacząć traktować szczepionki jako dobro wspólne. A więc znaleźć takie rozwiązania prawne, które zlikwidują niedobór. Bo szczepionek mogłoby być dużo więcej, gdybyśmy się zdecydowali nimi dzielić.

„My” jest tutaj istotne. Widzimy siebie z boku debaty o szczepionkach. Tak jakby decyzje w tej sprawie zapadały tylko gdzieś daleko, w Waszyngtonie i Brukseli. Według analizy dziennikarzy z międzynarodowego zrzeszenia Investigate Europe premier Mateusz Morawiecki dwukrotnie deklarował publicznie poparcie dla dzielenia się patentami, jednak nie podjął jeszcze żadnych kroków. Myślę, że większość z nas nie traktuje do końca kwestii powszechnej dostępności szczepionek również jako naszej, polskiej sprawy. Pora to zmienić i uznać, że ich brak jest problemem całego świata, a nie tylko poszczególnych krajów.

Jeśli ktoś nie chce odwoływać się do wartości takich jak globalna solidarność, to powinien uwierzyć w rachunek ekonomiczny: niezaszczepione globalne Południe to straty gospodarcze o łącznej wartości 9 bln dol. według wyliczeń International Chamber of Commerce. Powszechny dostęp do preparatów jest też ważny z perspektywy długoterminowej, bo zdaniem ekspertów kolejne pandemie niechybnie nadejdą. Wreszcie myślenie w kategoriach dobra wspólnego jest niezbędne, by poradzić sobie z innymi globalnymi wyzwaniami, z kryzysem klimatycznym na czele.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj