W środę na konferencji prasowej przed Sejmem Gawkowski zapowiedział, że Lewica "w całości zagłosuje przeciw ustawie Lex TVN, dlatego że to jest ubezwłasnowolnienie mediów, ograniczenie ich niezależności".

"Kaczyński ma za sobą dwustu kilkudziesięciu posłów, każdy z nich ma swoje imię i nazwisko, w swoim regionie jest odpowiedzialny za to, co ludzie będą oglądali. Albo im to uświadomimy, albo odpowiedzialność zbiorowa będzie ich usprawiedliwiała" - oświadczył Gawkowski na konferencji prasowej przed Sejmem. "Na usprawiedliwienie w sprawach niezależności nie może być zgody" - dodał.

Reklama

"To kolejny krok po mediach publicznych, mediach regionalnych do tego, żeby wolne media w Polsce przestały nadawać, żeby media były polityczne - tak jak media publiczne" - podkreślił Gawkowski.

"Są w polskim parlamencie siły, które mówią, że są jedną nogą na opozycji, ale drugą w koalicji. Trzeba się im przyglądać i mówić, że to głosowanie w sprawie lex TVN, to nie jest głosowanie Prawa i Sprawiedliwości" - przekonywał. "To jest głosowanie imienne, każdego posła i każdej posłanki. Każdy dzisiaj podnosi rękę za tym, żeby obalić w Polsce niezależne media albo żeby je obronić" - dodał.

Projektem nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji zajmują się w obecnie posłowie na posiedzeniu plenarnym Sejmu. Głosowania zaplanowano na godz. 15.30.

Projekt PiS nowelizacji tzw. ustawy medialnej zmienia zasady przyznawania koncesji na nadawanie dla mediów z udziałem kapitału spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Zdaniem wielu dziennikarzy, ekspertów i polityków opozycji projekt jest wymierzony w Grupę TVN, bo wejście w życie zawartych w projekcie przepisów może oznaczać konieczność sprzedaży TVN-u przez amerykański koncern Discovery.

Komentując dymisję wicepremiera Jarosława Gowina i wyjście Porozumienia ze Zjednoczonej Prawicy, Gawkowski ocenił, że: "Jarosław Gowin często swój kręgosłup polityczny wyginał, aż ten kręgosłup złamał mu Jarosław Kaczyński". "Złamał go, wypychając z rządu" - dodał polityk Lewicy.

Jego zdaniem ta sytuacja nie była zaskoczeniem. "Zaskoczeniem może być to, że posłowie Konfederacji czy niektórzy posłowie z ruchu Kukiza dzisiaj deklarują, że będą wspierać ten rząd" - ocenił. "Gdyby nie to wsparcie, bylibyśmy o krok przed wyborami przedterminowymi, które mogłyby uzdrowić scenę polityczną" - podkreślił.

Jego zdaniem teraz każda ustawa, każde głosowanie, to będzie kupczenie głosami, a to oznacza - według niego - rozpoczęcie procesu destabilizacji parlamentu.

"Jarosław Kaczyński od dziś zaczyna inną politykę i nowy sposób rządzenia, to będzie sposób na kupczenie. Każda ustawa, każde głosowanie, to będzie kupczenie stanowiskami, funkcjami, to będzie próba przeciągania posłów, dlatego że tych posłów najzwyczajniej w klubie będzie PiS-owi brakowało" - podkreślił.

Klub Lewicy poinformował podczas konferencji, że wszyscy jego członkowie zostali w pełni zaszczepieni. Posłowie apelowali o udział w szczepieniach i poświęcenie dwa razy po 10 minut, by takie szczepienie zrobić.

Według Gawkowskiego rząd nie zrobił nic, żeby uchronię nas przed czwartą falą koronawirusa. Liczba zaszczepionych to - zdaniem Gawkowskiego - liczba hańby, a jeśli chodzi o odsetek zaszczepionych jesteśmy na szarym końcu Unii Europejskiej.

Przypomniał, że w Europie nie zdarza się też tak duża liczba utylizowanych dawek, jak ostatnio w Polsce - jak mówił - 100 tys. w drugiej połowie lipca i 30 tys. w pierwszym tygodniu sierpnia.

W ocenie Lewicy do szczepień powinni zachęcać wszyscy - parlamentarzyści, radni, społecznicy czy rząd, ale nie wszyscy z nich to robią i o tym głośno i wyraźnie mówią.

Gawkowski zaapelował do rządu i ministra Mariusza Kamińskiego, by reagować na ruch antyszczepionkowy. "Nie może być w Polsce przyzwolenia na to, by ruch antyszczpionkowy rósł w siłę. Nie może władza w Polsce +puszczać oka+ do ruchu antyszczepionkowego" - podkreślił.

Według niego w ostatnim czasie władza "flirtowała" z tym ruchem, a dzisiaj mówi, że ci ludzie odpychają od szczepień.