Marszałek Senatu Tomasz Grodzki został zapytany o wypowiedź ministra sprawiedliwości, szefa Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro dla "Financial Times", że Polska powinna zawiesić swoje wpłaty do budżetu UE wobec uzależniania wypłat budżetowych od konkretnych rozwiązań prawnych w systemie wymiaru sprawiedliwości.

"To jest zadziwiające, że partia mająca jeden procent poparcia albo mniej dyktuje swojemu większego koalicjantowi, co ma robić, a poza tym naraża nas na stratę 36 mld zł" - mówił Grodzki

Reklama

"Ten człowiek przejdzie do historii jako zbrodniarz, działający przeciwko polskiej racji stanu, jeżeli jakimś cudem miałoby się zdarzyć, że stracimy te pieniądze" - dodał marszałek Senatu.

Poza tym - dodał - to jest oszukiwanie ludzi, bo Polska nie jest płatnikiem netto UE, tylko beneficjentem netto. "Jest paradoksem, że opozycja, z Donaldem Tuskiem na czele, zabiega o to, żeby Polska tych pieniędzy na straciła - podkreślił Grodzki.

Ziobro w opublikowanym w niedzielę wywiadzie dla "Financial Times" powiedział, że Polska powinna zawiesić płatności do budżetu UE i wetować polityki unijne, jeśli Bruksela zaostrzy spór i obetnie fundusze dla Warszawy. Minister ocenił, że Komisja Europejska będzie działać "bezprawnie", jeśli użyje nowych uprawnień, by wstrzymać fundusze dla Polski w związku ze sporem o praworządność.