Kaczyński podczas wtorkowej konferencji prasowej był pytany, czy jest pewien, że podpis prezydenta Andrzeja Dudy pod nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym spowoduje uruchomienie środków z unijnego Funduszu Odbudowy.

Wicepremier wyraził nadzieję, że "reakcja Unii Europejskiej będzie właściwa i zgodna z traktatami, że przypadki drastycznego łamania prawa przez Unię - odpowiedź na złożone przez nas plany - powinna zapaść w ciągu dwóch-trzech miesięcy, a czekamy już dużo dłużej - że takie wydarzenia nie będą miały miejsca".

Reklama

Jak ocenił, obecnie "mamy do czynienia z pewną specyficzną praktyką ze strony organów Unii Europejskiej". "Ale wydaje mi się, że są też elementy dobrej woli. Sytuacja na Ukrainie jednak wiele zmieniła na lepsze i wierzymy, że ta droga ku lepszemu będzie trwała" - oświadczył Kaczyński.

"Przypomnę, że to (likwidacja Izby Dyscyplinarnej SN) był nasz plan niezależnie od tego, co się wydarzyło w Unii Europejskiej. Tak zwana reforma pani (podsekretarz stanu w MS w latach 2019-2021, obecnie sędzi w NSA Anny - PAP) Dalkowskiej zawierała ten punkt. To zostało przeprowadzone, bo Unia rzeczywiście się tego domagała" - dodał.

Andrzej Duda podpisał w poniedziałek nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym; głównym założeniem zainicjowanej przez prezydenta noweli jest likwidacja Izby Dyscyplinarnej i utworzenie w jej miejsce Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Zmian w ustawie o SN oczekiwała Komisja Europejska, m.in. od nich uzależniając akceptację KPO i wypłatę Polsce pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Ustawa wejdzie w życie po 30 dniach od jej publikacji w Dzienniku Ustaw.

Zmian w ustawie o SN oczekiwała Komisja Europejska w związku z decyzją Trybunału Sprawiedliwości UE odnośnie systemu dyscyplinarnego sędziów w Polsce. TSUE latem 2021 r. zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej SN w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich. Za niewykonanie tego postanowienia TSUE nałożył na Polskę karę 1 mln euro dziennie.

Komisja Europejska zastrzega natomiast, że wypłata pieniędzy z Funduszu Odbudowy nastąpi dopiero po wypełnieniu przez Polskę tzw. kamieni milowych dotyczących oczekiwanych zmian m.in. w sądownictwie (chodzi właśnie m.in. o likwidację Izby Dyscyplinarnej SN). W Krajowym Planie Odbudowy, który ma wspomóc gospodarkę po pandemii, nasz kraj wnioskuje o 23,9 mld euro w ramach grantów i o 11,5 mld euro z części pożyczkowej.

autorzy: Mikołaj Małecki, Paweł Auguff (PAP)