W ubiegłym tygodniu w KPRM odbyło się spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych; uczestniczył w nim też wicepremier ds. bezpieczeństwa, lider PiS Jarosław Kaczyński. Podczas spotkania szef rządu przedstawił pakiet propozycji wymagających, jak przekonywał, zmian w konstytucji, obejmujących m.in. wyłączenie z reguły finansowej wydatków na armię, możliwość konfiskaty majątków oligarchów i podmiotów rosyjskich, a także - być może niewymagający zmieniania ustawy zasadniczej - postulat wprowadzenia dodatkowego opodatkowania dla podmiotów kontynuujących swą działalność gospodarczą na terenie Rosji.

Fogiel w poniedziałek w Programie Pierwszym Polskiego Radia był pytany czy jest szansa na kompromis w parlamencie, aby wydatki na armię wyjąć spod reguły finansowej.

Reklama

"Pierwsza reakcja, zwłaszcza szefa największej partii opozycyjnej była taka, jakiej byśmy oczekiwali, tzn. jestem gotów o tym rozmawiać. Dopiero następnego dnia rano, pewnie po nocy narad ze swoimi współpracownikami, postanowił zmienić - może nie o 180, ale o 145 stopni swoje nastawienie i zaatakować premiera Morawieckiego. To nie napawa nas optymizmem, ale mam nadzieję, że znajdą się inni, albo może największa partia opozycyjna uzna, że warto zrobić coś dla wspólnego interesu narodowego; że znajdą się partnerzy do rozmowy o tym dlaczego to jest potrzebne, jak to zorganizować i jak doprowadzić do tego, abyśmy mogli naszą armię dozbrajać, modernizować w dużym tempie" - odpowiedział polityk PiS.

"Dzisiaj chyba nikt nie ma wątpliwości, że to jest niezbędne. Jeśli ktoś ma wątpliwości, to można mieć samemu wątpliwości, co do jego intencji" - zauważył.

Dopytywany, kiedy rozpoczną się prace nad propozycją zmian w tym zakresie, Fogiel stwierdził, że być może struktura długu będzie musiała się nieco zmienić, ale trzeba też pamiętać, że stosunek długu do PKB w ostatnich latach spadał, a więc nasza sytuacja budżetowa się poprawiała. Dodał, że wiele krajów na świecie funkcjonuje na o wiele wyższych poziomach zadłużenia publicznego.

Jak mówił, efektem spotkania było to, że partie opozycyjne miały przemyśleć i zastanowić się nad propozycjami. "Czekamy, jak sądzę, na te decyzje i przemyślenia" - dodał.

Na uwagę, że opozycja zarzucała, iż na spotkaniu nie przedstawiono konkretnego zapisu, jaki miałby się znaleźć w ustawie, co miałoby oznaczać, że strona rządowa nie jest odpowiednio przygotowana, Fogiel stwierdził, że jest to szukanie "dziury w całym", gdyż - jego zdaniem - gdyby strona rządowa przedstawiała bardzo konkretne propozycje przepisów, to opozycja zarzucałaby, że strona rządowa nie zostawiła pola do dyskusji i próbuje postawić opozycję pod ścianą.

"Zmiana konstytucji jest procedurą specyficzną. Jesteśmy otwarci, przedstawiliśmy nasze pomysły, przedstawiliśmy cel, do którego chcemy dojść. Ale drogę do tego celu jesteśmy skłonni wypracować razem z opozycją. Pytanie czy opozycja porzuci tę koncepcję bycia opozycją totalną" - podkreślił Fogiel.