Ostatnia ćwiartka XIX w. była „czasem stali”. Lata 90. wieku XX przejdą do historii jako „dekada dot-comów”. Z kolei to, co działo się po roku 2010, będzie kiedyś pewnie nazywane „wielką dekadą biotechnologii”. To właśnie w tym okresie rozgrywa się akcja „Dla krwi i dla pieniędzy” amerykańskiego dziennikarza Nathana Vardiego.
Pieniędzy jest tu faktycznie sporo. Krwi także. Ale nie tej z pól bitewnych. Chodzi o eksperymenty farmakologiczne. Ich celem jest wyprodukowanie superleku na raka. A nowotwór to przecież od dawna najbardziej przerażająca – i demokratyczna, bo może dotknąć każdego – choroba cywilizacyjna. Nic więc dziwnego, że koncerny farmaceutyczne na całym świecie inwestują miliony w badania z nadzieją na zwiększenie szans, by rak nie był wyrokiem. Chętnych i gotowych zapłacić za taką terapię każde pieniądze nie brakuje. Jeśli więc tylko na horyzoncie pojawi się choćby cień nadziei na (choćby tylko w miarę) skuteczny lek, to z zainwestowanych milionów mogą zrobić się miliardy zysku. I to jest właśnie oś historii opisanej w tej książce.
Cały tekst przeczytasz w weekendowym wydaniu MAGAZYNU Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Rafał Woś
Autor jest zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Solidarność” oraz publicystą wydawanego przez NBP „Obserwatora Finansowego”
Zobacz
|
