Podatek od nieruchomości w 2027 roku - co i ile pójdzie do góry?
Zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Finansów, maksymalna stawka podatku od nieruchomości dla budynków mieszkalnych wzrośnie z 1,25 na 1,29 zł za mkw powierzchni użytkowej. Oznacza to więc, że osoby posiadające nieruchomość o metrażu od 45 do 50 mkw. będą musiały zapłacić odpowiednio od 58,05 zł do 64,50 zł. W przypadku nieruchomości związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej wygląda to zupełnie inaczej, bo same stawki są po prostu większe. Tutaj mowa o podniesieniu limitu z 35,53 zł na 36,49 zł.
Idąc dalej, maksymalne stawki dla pozostałych budynków (np. garaży) wzrosną z 12,00 do 12,33 zł, dla budynków z gdzie udzielane są świadczenia zdrowotne, będzie to kwota 7,47 zł za metr kwadratowy. W górę pójdzie także limit dla gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej (1,45 do 1,49 zł za mkw) oraz pozostałych gruntów (wzrost do 0,80 zł). Wyliczenia Gazety Prawnej wskazują, że sumarycznie wszystkie te limity wzrosły od 2,7 do nawet 3,9%, bo głównym determinantem jest tutaj przede wszystkim rodzaj nieruchomości.
Nie oznacza to jednak, że w całej Polsce zmiany te będą jednakowe. Kluczowe jest tutaj bowiem stwierdzenie "maksymalne", a więc takie, których limitów nie można przekroczyć. Ostateczna decyzja należy więc do samorządów, a jeśli te zechcą uchwalić stawkę niższą, to oczywiście mogą to zrobić. A które miasta się na to zdecydowały?
Gdzie w 2027 roku podatek od nieruchomości pójdzie w górę?
Wśród miast, które zdecydowały się podnieść podatek od nieruchomości do maksymalnych granic, wymienić można Szczecin, Łódź, Lublin. Wyliczenia lubelskiego ratusza pokazują, że dla przeciętnego obywatela zmiany te będą stosunkowo niewielkie. W przypadku mieszkania o powierzchni 60 mkw. z gruntem przynależnym o powierzchni 45 mkw. podatek wzrośnie o 3,75 zł rocznie. Oczywiście bardziej odczuwalne będzie to w przypadku właścicieli obiektów handlowych, takich jak galerie. Tutaj rzeczywiście wzrost podatku może być liczony nawet w dziesiątkach tysięcy złotych w skali roku.
W niektórych miastach zdecydowano się na podniesienie stawek podatku od nieruchomości, ale nie zawsze do maksymalnych progów wyznaczonych przez Ministerstwo Finansów. W Rudzie Śląskiej stawka dla budynków mieszkalnych faktycznie wyniesie 1,29 zł, jednak dla budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczych będzie to 36,23 zł za mkw.
- Rząd chce zakazać pośrednikom podwójnych prowizji. Jak pomysł rządu wpłynie na portfele kupujących mieszkania
- Młodzi Europejczycy buntują się przeciwko kryzysowi w mieszkalnictwie. Protesty zmuszają UE do działania
- Studentów nie stać na najem mieszkania. Cenowy problem zaczyna odbijać się na całym biznesie
Ciekawie prezentuje się za to decyzja Wodzisławia Śląskiego, gdzie stawki wzrosną o 2,7%, a więc o wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych za pierwsze półroczne 2026 roku. Nie oznacza to jednak, że tam stawki będą maksymalne; dla budynków mieszkalnych będzie to stawka rzędu 1,04 zł za mkw, dla gruntów związanych z DG będzie to 1,40 zł, a dla pozostałych 0,62 zł za mkw. W przypadku budynków firmowych rada Wodzisławia Śląskiego zdecydowała się na zróżnicowanie stawek.
Przy powierzchni użytkowej do 300 mkw. stawka wyniesie 29,78 zł, a powyżej tejże dobije do maksymalnego progu 36,49 zł. Wyliczenia tamtejszego urzędu zakładają, że dzięki temu dochody z podatku od nieruchomości wzrosną w 2027 o około 840 tys. zł. Gdyby jednak miasto zdecydowało się podnieść te limity do maksimum, wówczas mogłoby liczyć na wzrost większy nawet o 3 miliony złotych.
Gdzie podatek od nieruchomości nie wzrośnie w 2027 roku
Są jednak na mapie Polski i takie miasta, w których radni nie zdecydowali się na podniesienie cen tego podatku na 2027 rok. W gronie tym znalazł się m.in. Rzeszów, w którym stawki zostaną na poziomie z bieżącego roku. Głosowanie nad tym projektem odbyło się jednak w cieniu kłótni o reasumpcję, do której ostatecznie nie doszło. Pojawia się jednak pewne zastrzeżenie, projekt podwyżek może wrócić do Rady Miasta przy okazji kolejnej sesji, choć na razie nie ma potwierdzenia tego terminu.
Na podwyżki nie zdecydowano się także w Dziwnowie czy Radomsku. W ostatnim przypadku ustawa nie przeszła, mimo poparcia ze strony prezydenta miasta. Jarosław Ferenc podkreślał, że choć podwyżka podatku to decyzja niepopularna, tak aktualnie potrzeba jest, aby patrzeć na finanse miasta w szerszej perspektywie.
Zdajemy sobie sprawę, że nikt nie lubi podwyżek, jednak musimy patrzeć na finanse Radomska w dłuższej perspektywie. Chcemy nadal inwestować w drogi, mieszkania, komunikację i infrastrukturę, a jednocześnie utrzymywać wysoki poziom usług publicznych. Bez odpowiednich dochodów realizacja tych zadań byłaby znacznie trudniejsza
- Jarosław Ferenc, Prezydent miasta Radomsko
W przypadku tego miasta radni, którzy nie zgodzili się na podwyżki, zwrócili uwagę na brak oszczędności oraz nieracjonalne zarządzanie budżetem. Aktualnie w tym mieście stawka za budynki mieszkalne to 0,81 zł za mkw., a za budynki związane z DG to odpowiednio 30,48 zł przy powierzchni do 2000 mkw. i 32,40 zł dla budynków powyżej tej powierzchni.
Kiedy miasta uchwalają wysokość podatku od nieruchomości na 2027 rok?
W wielu miastach temat podatku od nieruchomości na 2027 rok nie został jeszcze przegłosowany, jednak dzieje się to przeważnie na przełomie października i listopada każdego roku. Można więc się spodziewać, że kwestią czasu jest pojawienie się doniesień o kolejnych decyzjach samorządowców.
A co się stanie, jeśli gmina nie przyjmie takiej uchwały? Wówczas, co do zasady, w mocy pozostają stawki z ubiegłego roku. Ostateczny termin opłaty pierwszej raty dla osób fizycznych na 2027 rok upływa dokładnie 15 marca 2027 roku. Jeśli kwota ta nie przekracza 100 zł, należy wpłacić ją jednorazowo właśnie do wskazanej powyżej daty.
Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, redaktor zawodu i pasji. Zajmuje się tematami technologicznymi, branżą gier oraz nowymi mediami. Wolne chwile lubi spędzać nie tylko przy grach, ale także na odkrywaniu i analizowaniu fikcyjnych światów, ewentualnie na składaniu komputerów.
