Co trzeba sprawdzać każdego roku?
GUNB w komunikacie, który opublikowany został 23 października 2026 roku, przypomina, że właściciele domów jednorodzinnych mają swoje obowiązki, które wynikają z ustawy o prawie budowlanym. Chodzi o kwestie utrzymania nieruchomości na odpowiednim poziomie oraz dbania o jej stan i bezpieczeństwo. Wynika to z art. 61 prawa budowlanego, zgodnie z którym to właściciel ma dbać o to, jak wykorzystywany jest budynek, czy jest to zgodne z przepisami o ochronie środowiska, ale także o stan techniczny i estetyczny.
Prawo zakłada także, że w przypadku domów jednorodzinnych właściciel lub zarządca musi zapewnić coroczną ochronę stanu technicznego. Obejmuje ona przede wszystkim instalację gazową oraz przewody kominowe (dymowe, spalinowe oraz wentylacyjne). Do takiej kontroli zaliczają się także instalacje i urządzenia służące ochronie środowiska. Z drugiej strony, osoby posiadające domy jednorodzinne nie muszą co roku sprawdzać elementów budynku narażonych na działanie warunków atmosferycznych i zużycie. To obowiązuje tylko w przypadku bloków.
Przegląd domu można przeprowadzić w dowolnym momencie roku i nie musi odbywać się równo 12 miesięcy po poprzednim. W tym przypadku ważne jest, aby przegląd odbywał się w każdym roku kalendarzowym, co oznacza, że jeśli ktoś nie zrobił tego jeszcze w 2026 roku, to ma na to czas dokładnie do 31 grudnia.
Co trzeba sprawdzać co 5 lat?
Raz na 5 lat właściciel domu ma obowiązek okresowej kontroli, której celem jest sprawdzenie stanu technicznego i zdatności obiektu do użytkowania. Zgodnie z art. 62 ust.1, poza tym sprawdzana jest estetyka samej budowli oraz jej otoczenia. Częścią tego przeglądu jest kontrola instalacji elektrycznej i piorunochronnej. Chodzi m.in. o stan połączeń, ochrony przeciwpożarowej, odporności izolacji przewodów oraz uziemienia instalacji.
Jest to niezwykle ważne, ponieważ właśnie o tym właściciele domów zapominają najczęściej, nie zlecając przeprowadzenia takiego przeglądu. To jednak niezwykle ważna rzecz, ponieważ jest to w gruncie rzeczy jedyny moment, w którym fachowiec ocenia dom jako całość, oceniając, które elementy wymagają wymiany lub naprawy. Nierzadko też wtedy właśnie osoby mieszkające w takich budynkach są w stanie w ogóle dowiedzieć się, że coś przy ich nieruchomości należy poprawić.
Kiedy potrzebna jest dodatkowa kontrola domu?
Nawet jeśli trzymamy się terminów przeglądów, to nie oznacza z automatu, że możemy spać całkowicie spokojnie. Poza terminami rocznymi i pięcioletnimi prawo wymaga kontroli jeszcze w jednym przypadku - kiedy dojdzie do zdarzeń losowych. Innymi słowy, jeśli w dom uderzy piorun lub doświadczy innych zjawisk pogodowych, takich jak silny wiatr, deszcz lub powódź, wówczas powiatowy inspektor sanitarny możne sam nakazać kontrolę lub zażądać ekspertyzy takiego domu.
Jeśli w trakcie takiego przeglądu na jaw wyjdą usterki, które mogą grozić pożarem, zawaleniem, wybuchem gazu czy porażeniem, to po stronie właściciela leży obowiązek usunięcia ich. Może to zrobić w trakcie kontroli lub zaraz po niej. Z tego też powodu, po każdej poważniejsze nawałnicy warto sprawdzić, w jakim stanie jest nie tylko dach, ale też inne instalacje.
Kto może wykonać przegląd i ile kosztuje zaniedbanie obowiązków?
Przegląd wykonać może wyłącznie osoba z odpowiednimi kwalifikacjami do tego. Co do zasady chodzi o to, aby przeglądający miał uprawnienia budowlane w kategorii, w której wykonuje przegląd. W przypadku instalacji elektrycznej, gazowej i piorunochronnej, mogę je kontrolować osoby z kwalifikacjami do dozoru sieci i instalacji energetycznych oraz gazowych. W przypadku instalacji kominowej mogą zrobić to kominiarze.
GUNB zaleca jednak, aby przed wydaniem zlecenia weryfikować uprawnienia danego specjalisty w rejestrze e-CRUB. Wpisy do niego obowiązkowe są dla uprawnień wydawanych od 1 stycznia 1995 roku. Jeśli chcemy zlecić to komuś, kto te uprawnienia dostał przed tą datą, można poprosić go o dokument i zaświadczenie o przynależności do izby.
Warto o tym wszystkim pamiętać i mieć na uwadzę ze względu na to, że brak przeglądu oznaczać może kary. Za niezapewnienie okresowego przeglądu przewidziana jest grzywna w wysokości nawet do 5 tys. złotych, choć przeważnie kończy się na mandacie o wysokości 500 zł. Jeśli budynek jest niewłaściwie utrzymany i stwarza zagrożenie, to poza grzywną, w grę wchodzi ograniczenie lub pozbawienie wolności do roku.
Często jednak największą cenę płaci się, dopiero kiedy dojdzie do tragedii. Jeśli dom spłonął w wyniku pożaru, który nie wynikał z winy właściciela, ale nie przeprowadzono przeglądu, to towarzystwa ubezpieczeniowe mogą nie wypłacić odszkodowania. Jest to sytuacja, w której koszta odbudowy domu i majątku znacznie przekraczają to, co trzeba wydać co pięć lat na osobę, która sprawdzi instalację za nas. Owe kilkaset złotych raz na kilka lat to relatywnie niska kwota w stosunku do tragedii, która wiąże się z pożarem.
Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, redaktor zawodu i pasji. Zajmuje się tematami technologicznymi, branżą gier oraz nowymi mediami. Wolne chwile lubi spędzać nie tylko przy grach, ale także na odkrywaniu i analizowaniu fikcyjnych światów, ewentualnie na składaniu komputerów.

