Za 2-3 lata będziemy mieli taki metraż mieszkań na osobę, jak Niemcy w... 1990 roku

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
8 grudnia 2023, 06:19
Zmiany PKB per capita i liczby mieszkań na 1000 mieszkańców
Zmiany PKB per capita i liczby mieszkań na 1000 mieszkańców/Forsal.pl
Za 2 - 3 lata będziemy mieli statystycznie taki metraż na osobę, jak Niemcy w 1990 r. Czy ten pościg za zachodnim sąsiadem kiedyś się skończy?

Z dużą dozą prawdopodobieństwa można przypuszczać, że w połowie bieżącej dekady metraż polskich domów i lokali w przeliczeniu na jednego mieszkańca kraju przekroczy 34 mkw. Będzie to oznaczało nie tylko sukces, biorąc pod uwagę sytuację sprzed 50 - 60 lat, ale również osiągnięcie niemieckiego wyniku odnotowanego w 1990 r. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl postanowili przyjrzeć się swoistemu metrażowemu wyścigowi Polski oraz Niemiec. To ciekawa kwestia, choć oczywiście warto pamiętać, że metraż w przeliczeniu na osobę jest tylko jednym z wielu wskaźników sytuacji mieszkaniowej. 

Niemiecki wynik z 1965 roku dogoniliśmy dopiero po 2002 roku

Ciekawe wydają się nie tylko metrażowe statystyki dotyczące sytuacji Niemiec w 1990 r. oraz spodziewanego polskiego wyniku za 2 - 3 lata. Po lekturze starych roczników statystycznych GUS możemy dowiedzieć się, jak przez lata rosła przeciętna powierzchnia lokali i domów w przeliczeniu na jednego Polaka. Taki wskaźnik obliczany na podstawie kolejnych spisów powszechnych zmieniał się następująco: 

  • 1970 r. - 13 mkw.

  • 1978 r. - 15 mkw.

  • 1988 r. - 17 mkw.

  • 2002 r. - 21 mkw.

  • 2011 r. - 24 mkw. 

  • 2022 r. - 31 mkw.

Powyższych wyników nie można interpretować w oderwaniu od sytuacji demograficznej. Pamiętajmy, że pomiędzy 1970 r. oraz 1988 r. liczba ludności Polski wciąż rosła. Dane GUS mówią o wzroście liczby mieszkańców kraju z 31,9 mln (1970 r.) do 37,1 mln (1988 r.).

W przypadku Niemiec nie możemy raczej liczyć na krajowe źródła informacji. Jednakże znalezienie danych o statystycznym metrażu przypadającym na jednego mieszkańca Niemiec nie jest szczególnie trudne. Ten wskaźnik wyglądał następująco: 

  • 1965 r. - 22 mkw. (dane dla RFN)

  • 1978 r. - 31 mkw. (dane dla RFN)

  • 1987 r. - 35 mkw. (dane dla RFN)

  • 1990 r. - 34 mkw. (dane dla zjednoczonych Niemiec) 

  • 2002 r. - 40 mkw. 

  • 2011 r. - 46 mkw. 

  • 2022 r. - 47 mkw. 

 

Niemiecki wynik z 1990 r. to konsekwencja zjednoczenia Niemiec i doliczenia do zasobu mieszkaniowego wschodnioniemieckich lokali i domów. Były one nieco mniejsze od tych z RFN, ale pod koniec lat 80. cechowały się lepszym standardem i metrażem niż u wschodniego sąsiada, czyli w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. 

Warto zwrócić uwagę na szybki wzrost statystycznego metrażu po zjednoczeniu Niemiec oraz wyraźne spowolnienie tempa dodatnich zmian w poprzedniej dekadzie. Przyczyn stagnacji było wiele. Wystarczy wymienić wzrastającą medianę wieku mieszkańców Niemiec oraz podażowe problemy związane między innymi z restrykcyjnym planowaniem przestrzennym i niedoborem siły roboczej w budownictwie. Po 2015 r. niemieckie władze zakładały wyraźny wzrost liczby ukończonych mieszkań, ale tego celu nie udało się zrealizować.  

Wzrost PKB gwarancją poprawy warunków mieszkaniowych?

Nie ulega wątpliwości, że metrażowa pogoń Polski za Niemcami jest efektem rozwoju gospodarczego. Po zestawieniu różnych wskaźników pokazujących warunki mieszkaniowe z poziomem PKB per capita widzimy pewną korelację. Zaprezentowany poniżej ciekawy wykres, który przygotowali eksperci Narodowego Banku Polskiego, wskazuje, że w Polsce przez 20 lat, czyli od 2001 r. do 2021 r. liczba mieszkań na 1000 osób rosła mniej więcej w takim tempie, jakiego należałoby się spodziewać na podstawie wzrostu PKB per capita. Przypomnijmy, że obecnie na 1000 mieszkańców Polski przypada ponad 400 mieszkań, czyli lokali i domów. Analogiczny wynik z 1990 r. wynosił 289 mieszkań/1000 osób. 

Zmiana PKB per capita i liczby mieszkań na 1000 mieszkańców
Zmiana PKB per capita i liczby mieszkań na 1000 mieszkańców

Oczywiście, sam wzrost gospodarczy nie rozwiąże problemów wynikających chociażby ze złego ustawodawstwa oraz z naturalnego wyczerpywania się zasobu gruntów w atrakcyjnych lokalizacjach. Jednakże długookresowo pomyślna sytuacja gospodarcza wydaje się bardzo ważnym czynnikiem. Powinny o tym pamiętać również osoby preferujące większą rolę państwa w „mieszkaniówce”. Takie podejście oznacza bowiem wydatki, które łatwiej będzie sfinansować w warunkach stabilnego wzrostu gospodarczego. 

Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: RynekPierwotny.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj