Na rynku mieszkaniowym już od dawna zwiększała się luka w podaży, czyli zaczynało powoli brakować mieszkań. Wojna w Ukrainie i duża liczna uchodźców docierających do Polski tylko tę sytuację pogorszyła – zauważył Mateusz Bonca, prezes JLL Polska.

Nie bez znaczenia dla tego rynku są też decyzje choćby Rady Polityki Pieniężnej dotyczącej stóp procentowych czy też rekomendacje KNF. Nie zmienia to jednak faktu, że nie są to jedyne problemy związane z możliwymi następstwami dotychczasowej polityki na rynku.

Reklama

– To prawda, że od pewnego czasu maleje dostępność kredytów i takie sytuacje już miały miejsce w Polsce. Pomimo wszystko rynek mieszkaniowy płynnie działał i mieszkania sprzedawały się dosyć dobrze. Nie zmienia to jednak faktu, że np. decyzje RPP pokazały pewne niedomagania tego rynku. W dużej mierze postawiliśmy na rynek oparty na własności indywidualnej. Tymczasem brakuje u nas tego instytucjonalnego rynku nieruchomości na wynajem – zauważył prezes JLL.

Część uchodźców z Ukrainy nawet po zakończonych działaniach zbrojnych zostanie w Polsce. Oznacza to większy popyt na wynajem mieszkań. Zdaniem Mateusza Boncy w efekcie przez najbliższe lata, a nawet miesiące może się okazać, że rynek mieszkań na wynajem może się wyczerpać.

Co zrobić, aby zaradzić takiej sytuacji? O tym w materiale wideo.