Praca w szkole niepublicznej może być dobrym wyjściem dla młodych nauczycieli, którzy nie znaleźli zatrudnienia w placówce publicznej. W takich placówkach jest większa rotacja – nauczycieli nie chroni przed zwolnieniem Karta nauczyciela – więc łatwiej też znaleźć wolne miejsce.

Jest wiele różnic w byciu nauczycielem w takiej niepublicznej szkole w stosunku do pracy w publicznej placówce oświatowej. Np. nie ma tutaj określonego pensum: w szkole publicznej wynosi ono 18 godzin tygodniowo plus dwie godziny karciane. W szkołach niepublicznych to może być praca 24–26 godzin tygodniowo – wszystko zależy od indywidualnej umowy z dyrektorem. Nie we wszystkich szkołach też respektowane są przepisy wynikające z kodeksu pracy. – Praca w szkole prywatnej najczęściej wiąże się z zatrudnieniem na zlecenie na 10 miesięcy – mówi jeden z pedagogów.

Zarobki, wbrew powszechnym wyobrażeniom, też nie są fantastyczne. Wprawdzie w tych renomowanych placówkach pensje mogą być bardzo dobre, ale średnio, jak ocenią eksperci, to 2–5 do góra 5 tys. zł.

Na lepsze zarobki mogą oczywiście liczyć ci, którzy pracują w szkołach mających wyrobioną markę. – U nas nauczyciele otrzymują pensję podstawową taką jak ich koledzy z placówki publicznej i mają taki sam wymiar pracy. Jednak nie mają trzynastej pensji, a różne premie i dodatki są uzależnione od sytuacji finansowej szkoły – mówi Dorota Kulesza, dyrektor Gimnazjum Niepublicznego w Zabierzowie Bocheńskim. Ich szkoła jest bezpłatna dla rodziców i utrzymuje się z subwencji otrzymywanej od samorządu. A ta jest uzależniona do liczby uczniów. Z tym zaś jest coraz gorzej, co też się odbija na uposażeniu nauczycieli.

Plusem pracy w placówce niepublicznej jest jednak to, że praca może być ciekawsza, prowadzona w mniejszych grupach. Zdaniem Marka Pleśniara, prezesa Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty, wymaga także od pedagogów dużo zaangażowania. Jest więc skierowana dla osób, które mają dużo inwencji.

Czasem praca w takiej placówce jest traktowana jedynie jako forma dorobienia do zarobków w szkole publicznej. Nauczyciel przychodzi tylko na kilka lekcji w tygodniu.

Nauczyciele generalnie wolą pracować w placówkach publicznych, choć z dostaniem się tam jest coraz większy kłopot. Dlatego i do prywatnych ustawia się kolejka. Marta Wziątek z biura karier KUL twierdzi, że tam ofert jest sporo, ale szybko się rozchodzą.

Awansuj zawodowo i zarabiaj

  • nauczyciel stażysta – 2,7 tys. zł
  • nauczyciel kontraktowy – 3 tys. zł
  • nauczyciel mianowany – 3,9 tys. zł
  • nauczyciel dyplomowany – 5 tys. zł

Warunkiem nadania kolejnego stopnia awansu zawodowego jest spełnienie wymagań kwalifikacyjnych lub odbycie stażu zakończonego pozytywną oceną dorobku zawodowego.

nauczyciel stażysta – akceptacja komisji kwalifikacyjnej po przeprowadzonej rozmowie;

nauczyciel kontraktowy – zdanie egzaminu przed komisją;

nauczyciel mianowany – uzyskanie akceptacji komisji, która analizuje dorobek zawodowy nauczyciela.

Mieszkanie dla nauczyciela

Zgodnie z przepisami Karty nauczyciela pedagodzy zatrudnieni na terenach wiejskich oraz w miastach liczących do 5 tys. mieszkańców mają prawo do lokalu mieszkalnego. Umowę w tej sprawie podpisuje się z dyrektorem szkoły na czas nieokreślony. Nie wygasa ona, gdy nauczyciel przechodzi na emeryturę, rentę lub świadczenie kompensacyjne. Realizacja tego prawa jest coraz trudniejsza, bo samorządy pozbywają się mieszkań służbowych, a te dostępne są często zniszczone. Nauczycielom ze wsi i z mniejszych miast przysługuje też dodatek mieszkaniowy, którego wysokość uzależniona jest od stanu rodzinnego oraz od miejscowości, w której pracują. Należy się też odrębny dodatek w wysokości 10 proc. wynagrodzenia zasadniczego. Zgodnie z Kartą nauczyciela pedagog zatrudniony na terenie wsi ma również prawo otrzymać do użytkowania na cele swoje i swojej rodziny działkę gruntu szkolnego.