Putin nie może już dłużej udawać, że wygrywa
„Daily Telegraph” napisał w poniedziałek, że „Ukraińcy słusznie są sceptyczni wobec najnowszej inicjatywy pokojowej Donalda Trumpa". Dziennik zaapelował, by w ten sposób wykorzystać słabość Moskwy.
Gazeta przekonuje, że ukraińskie cele położone w głębi Rosji, a także niedobory benzyny w kraju pokazują, że „Putin nie może już dłużej udawać, że wygrywa. Jest słabszy niż kiedykolwiek, co oznacza, że właśnie teraz należy przyjąć wobec niego twardą postawę (…)” - pisze dziennik w komentarzu redakcyjnym.
Rozmowy o pokoju
Przedstawiciele prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner, rozmawiali w niedzielę w Kijowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. W sobotę byli w Moskwie, gdzie spotkali się z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Po obu rozmowach żadna ze stron nie ogłosiła przełomowych deklaracji.
„Po powrocie do USA opracowany ma zostać plan, który następnie zostanie przedstawiony Ukraińcom. Nie wiemy, co dokładnie może się w nim znaleźć, ale Ukraińcy są, co zrozumiałe, zaniepokojeni” - pisze „Daily Telegraph.
Ukraińcy mają prawo być sceptyczni
Dziennik ocenia, że obecnie Putin znajduje się pod presją i należy go „zmusić do zapłacenia za szkody, które wyrządził”. „Czy taki zamiar mają emisariusze pana Trumpa? Ukraińcy mają prawo być sceptyczni” - konkluduje dziennik.
Niedzielna wizyta była pierwszą podróżą do Kijowa dla amerykańskich negocjatorów, którzy od 2025 r. są zaangażowani w rozmowy o pokoju między Rosją a Ukrainą. Witkoff i Kushner byli wcześniej kilka razy w Moskwie, spotykając się m.in. z Putinem.
Zełenski ocenił rozmowy jako „bardzo merytoryczne”. Podobnie jak wysłannicy Trumpa wyraził nadzieję na rychłe wznowienie trójstronnych rozmów z udziałem Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych. Ostatnia runda takich negocjacji odbyła się w lutym. Od tego czasu przedstawiciele Ukrainy i Rosji prowadzili jedynie oddzielne rozmowy z delegacją amerykańską.
Witkoff powiedział dziennikarzom, że zarówno Rosja, jak i Ukraina muszą pójść na „pewne kompromisy i ograniczyć dzielące je różnice”.
Z Londynu Adam Dąbrowski
W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.
