USA same sobie szkodzą? Brazylia odwraca się od Ameryki i wybiera handel z krajami BRICS

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 lipca 2025, 13:42
Sao Paulo Brazylia największe miasta świata 2024
USA same sobie szkodzą? Brazylia odwraca się od Ameryki i wybiera handel z krajami BRICS/shutterstock
Cła Donalda Trumpa miały w założeniu poprawić warunki, na jakich Stany Zjednoczone handlują ze światem. Czasem jednak efekt gróźb wysokich ceł może mieć odwrotny skutek. Tak może być w przypadku Brazylii, która w odpowiedzi na decyzję prezydenta USA dotyczącą podniesienia od pierwszego sierpnia do 50 procent ceł na towary importowane Brazylii, postanowiła podwoić wymianę handlową z krajami należącymi do BRICS - informuje „Financial Times”.

Brazylia wybiera BRICS

W rozmowie z gazetą Celso Amorim - doradca prezydenta Brazylii, Luiza Inacio Luli da Silvy, do spraw stosunków zagranicznych - oświadczył, że ataki na brazylijski rząd ze strony Donalda Trumpa „skutkują umacnianiem naszych stosunków z blokiem BRICS”.

BRICS, członkami którego są m.in. Brazylia, Rosja, Chiny, Indie, Iran, Arabia Saudyjska, Indonezja, RPA i Zjednoczone Emiraty Arabskie, reprezentuje prawie połowę ludności świata oraz 40 proc. globalnie wytwarzanych bogactw.

Chiny stają się głównym partnerem handlowym Brazylii

Brytyjski dziennik przypomina, że Chiny stają się głównym partnerem handlowym Brazylii. Sprowadzają one z tego kraju głównie produkty rolne i minerały, jednak, jak pisze „Financial Times”, Celso Amorim zaprzeczył, jakoby Brazylia pragnęła, by Pekin stał się głównym beneficjentem podwyżki amerykańskich ceł.

Amorim odrzucił również twierdzenie, że BRICS ma ideologiczny charakter i określił go jako „blok działający na rzecz globalnego multilateralizmu”, zwłaszcza w obliczu „unilateralizmu i izolacjonizmu USA” za prezydentury Donalda Trumpa.

Apel do UE o podpisanie umowy z Mercosur

Doradca prezydenta Brazylii zaapelował do Unii Europejskiej o jak najszybsze ratyfikowanie porozumienia handlowego z Mercosur, podkreślając, że przyniesie to obu stronom nie tylko „natychmiastowe korzyści ekonomiczne, lecz także równowagę w stosunkach globalnych”.

Tymczasem szef brazylijskiego MSZ Mauro Vieira udał się w poniedziałek na rozmowy do Waszyngtonu, aby – jak głosi komunikat ministerstwa - „otworzyć drogi dialogu z reprezentantami republikańskiego rządu” .

Vieira zaznaczył w oświadczeniu złożonym przed odlotem, że Brazylia jest gotowa do negocjacji handlowych, ale nie odstąpi od obrony suwerenności i niezależności. Nawiązał w ten sposób do publicznych wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa w obronie byłego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro w związku z procesem sądowym, w którym były brazylijski lider jest oskarżony o próbę dokonania zamachu stanu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj