Platforma X zamyka działalność w Brazylii na znak protestu. Co dalej z użytkownikami?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 sierpnia 2024, 09:42
Elon Musk
Elon Musk postanowił zamknąć oddział platformy X w Brazyli/ShutterStock
Platforma X ogłosiła decyzję o natychmiastowym zamknięciu swojej działalności w Brazylii, aby chronić pracowników przed groźbami sędziego Moraesa, który domagał się usunięcia kont rozpowszechniających fałszywe wiadomości. Czy w świecie cyfrowym istnieje miejsce na cenzurę? Sprawdź, jakie argumenty przedstawia Elon Musk.

Platforma X zamyka działalność w Brazylii z powodu zagrożenia dla pracowników

"Aby chronić bezpieczeństwo naszych pracowników, podjęliśmy decyzję o zamknięciu naszej działalności w Brazylii ze skutkiem natychmiastowym" - przekazała platforma. Platforma X twierdzi, że sędzia groził przedstawicielce firmy aresztowaniem, jeśli nie zastosuje się do nakazów dotyczących usunięcia niektórych treści z platformy.

Jednocześnie - poinformowała firma - sama usługa korzystania z platformy pozostaje dostępna dla mieszkańców Brazylii. Nie jest jasne, jak ma dokładnie wyglądać zamknięcie działalności w Brazylii przy jednoczesnym utrzymaniu dostępu dla klientów z tego kraju.

Sędzia żąda usunięcia kont powiązanych z 'cyfrowymi milicjami'

Na początku tego roku sędzia Moraes, prowadzący dochodzenie w sprawie tzw. "cyfrowych milicji", które oskarżano o rozpowszechnianie fałszywych wiadomości i sianie nienawiści za czasu rządów skrajnie prawicowego prezydenta Jaira Bolsonaro, zażądał usunięcia niektórych kont. Musk zapowiedział, że ponownie aktywuje konta, a decyzje Moraesa nazwał "sprzecznymi z konstytucją".

Wiosną prawnicy reprezentujący w Brazylii platformę X poinformowali sąd, że "błędy operacyjne" pozwoliły na dalszą działalność użytkownikom, którzy zgodnie z nakazem sądu mieli być zablokowani.

Elon Musk krytykuje sędziego za żądania cenzury i przekazania prywatnych informacji

Musk w zamieszczonych w sobotę postach nazwał sędziego "kompletną hańbą wymiaru sprawiedliwości" i stwierdził, że jego firma nie mogła zgodzić się na "tajne żądania cenzury i przekazania prywatnych informacji" sędziemu, dodała agencja Reuters. (PAP)

os/ mms/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj