Rosyjskie firmy rekrutują pracowników w Afryce. Brakuje siły roboczej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 lipca 2024, 22:27
Rosja
Rosja/Shutterstock
Rosyjskie agencje rekrutują afrykańskich specjalistów i pracowników niewykwalifikowanych, aby wypełnić próżnię po poległych na wojnie z Ukrainą, wcielonych do armii i tych, którzy uciekli przed mobilizacją i wyemigrowali za granicę - wynika z danych rosyjskiej platformy poszukiwania pracy HH.ru.

Powołując się na dane opublikowane w połowie lipca przez największą rosyjską platformę poszukiwania pracy HH.ru, „Ukraińska Prawda” podała, że rosyjskie firmy znacznie rozszerzyły swoją działalność rekrutacyjną w Afryce, a liczba ofert pracy skierowanych do kandydatów z krajów takich jak Kenia, Zimbabwe, Kamerun, Algieria, Uganda i Mauritius wzrosła kilkakrotnie od stycznia bieżącego roku.

Okazuje się, że siedem z dziesięciu krajów, w których rosyjskie firmy odnotowały największy wzrost działań rekrutacyjnych w tym roku, to właśnie kraje afrykańskie.Najwięcej ofert pracy skierowano w pierwszym półroczu 2024 r. do Kenijczyków – 6,4 tys., co oznacza 39-krotny wzrost w porównaniu do tego samego okresu roku 2023, gdy takich ofert złożono 161. Do Angoli napłynęło w tym samym czasie 1,7 tys. ofert z Rosji, do Zambii 224, do Zimbabwe 165, a do Kamerunu 130.

W bieżącym roku firmy rosyjskie po raz pierwszy skierowały też oferty pracy do takich afrykańskich krajów jak Sierra Leone, Gabon i Republika Środkowoafrykańska. a Najbardziej pożądanymi przez Rosję afrykańskimi pracownikami są Kenijczycy. Już na początku bieżącego roku marszałek parlamentu Kenii, Hussein Mohammed, zapowiedział, że władze Kenii zamierzają wysłać do pracy w Rosji 10 tys. swoich obywateli. Kenijczycy znajdują zatrudnienie w logistyce, budownictwie, produkcji, w szpitalach, a także w szkolnictwie jako nauczyciele języka angielskiego. Aby przyciągnąć pracowników z Kenii, Rosja stworzyła w tym kraju projekt, który obejmuje rekrutację, szkolenie z języka rosyjskiego i kursy adaptacyjne na platformie edukacyjnej dla migrantów. Podobne projekty wkrótce pojawić się mają w innych krajach Afryki.

Z Monrowii Tadeusz Brzozowski (PAP)

tebe/ mms/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj