Atak Iranu na Izrael coraz bardziej nieunikniony. Tylko rozejm w Gazie może go zatrzymać

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
13 sierpnia 2024, 19:42
Arabia Saudyjska, Bliski Wschód
Arabia Saudyjska, Bliski Wschód/shutterstock
Atak Iranu na Izrael  jest coraz bardziej nieunikniony i tylko przyjęcie zawieszenia broni w wojnie w Strefie Gazy powstrzymałoby Teheran. Sytuacja w regionie jest najbardziej napięta od lat po zabiciu przywódcy Hamasu Ismaila Hanijego - przekazało trzech wysokiej rangi urzędników irańskich.

Iran grozi atakiem na Izrael za zabicie Hanijego

Iran zapowiedział "surowe ukaranie" Izraela za zabicie Hanijego 31 lipca w Teheranie. Izrael nie przyznał się do tego ataku. Jednocześnie USA, Egipt i Katar wezwały Izrael i Hamas do podjęcia w czwartek nowej tury rozmów w toczących się od miesięcy negocjacjach nad zawieszeniem broni w Strefie Gazy i wymianą izraelskich zakładników na palestyńskich więźniów.

Według informacji przekazywanych w ostatnich dniach przez źródła w rządach Izraela i USA irański odwet mógłby nastąpić w najbliższym czasie, nawet przed rozpoczęciem czwartkowych rozmów.

Możliwe konsekwencje iranskiego odwetu wobec Izraela

Iran przeprowadzi wraz ze swoimi sojusznikami, w tym libańskim Hezbollahem, bezpośredni atak na Izrael, jeżeli rozmowy w sprawie rozejmu zakończa się fiaskiem lub jeśli Teheran uzna, że władze w Jerozolimie przeciągają negocjacje - powiedziało jedno ze źródeł Reutersa.

W obliczu rosnącego w ostatnich dniach napięcia na Bliskim Wschodzie Iran prowadził w ostatnich dniach "intensywny dialog z państwami Zachodu i USA o tym, jak skalibrować odwet" - dodały źródła agencji.

Iran rozważa też wysłanie swojego przedstawiciela na czwartkowe rozmowy, co byłoby pierwszym takim przypadkiem w historii negocjacji - dodał Reuters. Jak dodano, jego rolą nie byłby udział w rozmowach, ale zakulisowe podtrzymywanie "linii komunikacji dyplomatycznej" z USA podczas negocjacji.

Izraelski premier Benjamin Netanjahu przez ostatnie tygodnie zaprzeczał informacjom, że wstrzymuje rozmowy poprzez zaostrzenie swojego stanowiska negocjacyjnego, ale dokumenty pokazują, że Netanjahu stawiał nowe żądania, które nawet według izraelskich negocjatorów mogą utrudnić porozumienie - napisał we wtorek amerykański dziennik "New York Times".

Komplikacje w negocjacjach z Hamasem wywołane przez Netanjahu

Gazeta dodaje, że nowe warunki wysuwał także Hamas, ale "dokumenty, do których dotarł +NYT+, jasno pokazują szeroko zakrojone pozakulisowe działania Netanjahu i sugerują, że porozumienie może okazać się nieosiągalne podczas nowej tury negocjacji".

Izraelscy krytycy Netanjahu częściowo obwiniają go o impas w rozmowach i obawiają się, że jego twarde stanowisko może wykoleić rozmowy, gdy porozumienie wydaje się w zasięgu ręki - dodał dziennik. Postawa premiera tłumaczona jest też jego troską o przetrwanie własnego gabinetu, w skład którego wchodzą partie skrajnej prawicy sprzeciwiające się rozejmowi w Strefie Gazy.

USA naciskają zarówno na Izrael, jak i na Hamas, by doszło do przełomu w rozmowach. Waszyngton widzi w rozejmie nie tylko szansę na zakończenie wojny w Strefie Gazy, w której zginęło już blisko 40 tys. Palestyńczyków, ale też na szersze uspokojenie napięć na Bliskim Wschodzie.

Jerzy Adamiak (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj