Forsal logo

Rosja eskaluje wojnę hybrydową. Państwa NATO ostrzegają: dotychczasowe metody już nie działają

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
43 minut temu
Rosja eskaluje wojnę hybrydową. Państwa NATO ostrzegają: dotychczasowe metody już nie działają
Rosja eskaluje wojnę hybrydową. Państwa NATO ostrzegają: dotychczasowe metody już nie działają/ShutterStock
Europa stoi przed koniecznością zmiany sposobu reagowania na działania Rosji. Przedstawiciele resortów obrony i służb wywiadowczych państw NATO ostrzegają, że dotychczasowe metody odstraszania nie przystają do skali i charakteru eskalującej rosyjskiej wojny hybrydowej. Jak informuje „Financial Times”, państwa Sojuszu pilnie szukają nowych mechanizmów odpowiedzi.

Rosja eskaluje wojnę hybrydową

Dotychczasowe metody odstraszania są nieskuteczne wobec eskalującej wojny hybrydowej prowadzonej przez Rosję i Europa musi pilnie wypracować nowe mechanizmy reagowania – ostrzegają przedstawiciele resortów obrony i służb wywiadowczych państw NATO, cytowani przez dziennik „Financial Times”.

Udaremniony niedawno atak z użyciem drona z ładunkiem wybuchowym na lotnisko Lipsk/Halle, oficjalnie przypisany Rosji przez władze Niemiec, stał się punktem zwrotnym. Ujawnił on poczucie bezkarności ze strony Rosji i obnażył niemoc NATO w reagowaniu na wrogie operacje, które plasują się poniżej progu uruchomienia art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego o wspólnej obronie.

„To całkowicie jasne, że nie robimy wystarczająco dużo, by odstraszyć prowokacje poniżej art. 5” – przyznał w rozmowie z „FT” wysoki rangą przedstawiciel władz wojskowych jednego z krajów Zachodu. „Zapewniamy wystarczające odstraszanie, by zapobiec konwencjonalnej i jądrowej eskalacji ze strony Rosji. Musimy jednak naprawdę przemyśleć nasze podejście do wojny hybrydowej” – dodał.

NATO szykuje odpowiedź

Drugie zachodnie źródło zaznaczyło jednak, że trwają rozmowy „na najwyższym szczeblu” mające na celu przygotowanie odpowiedzi na długi termin.

Eksperci i oficjele z państw wschodniej flanki NATO skarżą się zbyt powolną reakcję sojuszników. Zwracają również uwagę na czterotygodniowe opóźnienie Niemiec w oficjalnym oskarżeniu Rosji o próbę zamachu w Lipsku, co ma kontrastować z postawą Polski z zeszłego roku. Po próbie wysadzenia torów kolejowych Warszawa potrzebowała zaledwie dwóch dni, by publicznie obarczyć odpowiedzialnością rosyjskie służby i zażądać konsultacji w NATO – przypomina brytyjski dziennik.

Niemcy wciąż kalibrują swoje reakcje pod kątem tego, jak daleko mogą się posunąć bez ryzyka dalszej eskalacji ze strony Rosji, co jest całkowicie błędnym podejściem” – uważa Charlie Edwards z Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych (IISS).

Rosja testuje NATO i art. 5

Z kolei Keir Giles z think tanku Chatham House zwrócił uwagę na braki w definicjach prawnych. „Problem polega na tym, że granica tego, co uznaje się za art. 5, jest rozmyta. Dopóki ta granica nie zostanie jasno wyznaczona, Rosja będzie ją przesuwać. Jeśli nie pokażemy, że ma to dla niej konsekwencje, będą nadal naciskać” – powiedział ekspert.

FT” zaznacza, że zagrożenie narasta w obliczu zmian geopolitycznych. Podczas gdy prezydent USA Donald Trump publicznie pomniejsza zagrożenie, twierdząc, że rosyjski przywódca Władimir Putin „nie będzie atakował terytorium NATO”, europejskie służby wywiadowcze przygotowują się na kolejną falę aktów dywersji i podpaleń, które mają zbiec się z kluczowymi wyborami m.in. we Francji, we Włoszech i w Polsce.

„Wyraźnie dostrzegamy przejawy zwiększonej tolerancji Rosji dla podejmowanego ryzyka oraz jej lekkomyślność” – powiedział wysoki rangą urzędnik z państwa członkowskiego NATO położonego w pobliżu linii frontu, odnosząc się do „bezprecedensowego poziomu” rosyjskiej aktywności.

Rosja od ponad dwóch lat prowadzi skrytą kampanię w UE

Rosja od ponad dwóch lat prowadzi skrytą kampanię na terytorium państw europejskich, obejmującą m.in. cyberataki, dezinformację, podpalenia magazynów, sabotaż podmorskiej infrastruktury kablowej oraz próby zamachów na mienie polityków.

Tego rodzaju działania są typowe dla tego, co teoretycy wojskowości nazywają konfliktem hybrydowym, obejmującym działania, którym można zaprzeczyć, często są one niedrogie, prowadzone przez szpiegów lub zlecane innym podmiotom i mające na celu destabilizację społeczeństw, pozostając przy tym poniżej progu zwykłej inwazji zbrojnej lub ataku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosja eskaluje wojnę hybrydową. Państwa NATO ostrzegają: dotychczasowe metody już nie działają »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj