Obecność w NATO już nie jest „za darmo”. Dania podejmuje radykalne kroki, żeby wzmocnić swój potencjał obronny

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 marca 2024, 13:53
Mette Frederiksen premier Danii
Mette Frederiksen/Shutterstock
Ponowna prezydentura Trumpa nie wydaje się dzisiaj nierealna, co oznacza wielorakie problemy także dla krajów europejskich. Były przywódca USA oznajmił, że jeśli zostanie znowu wybrany, powie Putinowi, żeby robił „co chce” z tymi członkami NATO, którzy nie wypełnili swoich zobowiązań wobec Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego. Jednym z takich członków jest Dania.

Zapewne nie tylko na skutek tej pogróżki, ale także obserwując rozwój sytuacji geopolitycznej, Dania podjęła działania, które mają znacząco wzmocnić jej potencjał obronny. O szczegółach dla Bloomberga pisze Sanne Wass.

2,4 proc. PKB na obronność

Jednym ze sztandarowych zobowiązań państw członkowskich NATO jest przeznaczanie 2 proc. PKB na obronność. Dania, podobnie jak większość krajów, przez lata nie wywiązywała się z tego postulatu. Jednak po rosyjskiej inwazji na Ukrainę wydatki Danii na cele wojskowe zaczęły się zwiększać, została też ona jednym z największych darczyńców armii ukraińskiej. 

W tym roku, biorąc pod uwagę także darowizny, wydatki Danii na obronność wyniosą 2,4 proc. PKB. Tak wynika z informacji przedstawionych przez premier kraju Mette Frederiksen. W kolejnym roku wydatki bez darowizn mają wynieść 2 proc. PKB. Do 2028 roku Dania chce zwiększyć nakłady na obronność o 40 miliardów koron (6 miliardów dolarów). Wyższe wydatki będą finansowane przede wszystkim przy pomocy wzrostu długu publicznego.

Kobiety, do wojska!

To jednak nie koniec zmian. Od 2026 roku w Danii będzie obowiązkowy pobór do wojska także dla kobiet. Do tej pory mogły zostawać żołnierkami dobrowolnie, a służba była obowiązkowa dla mężczyzn, choć także nie wszystkich. Oczywiście liczył się przede wszystkim stan zdrowia, oceniany przez komisję, ale także sama chęć odbycia służby. Możliwe jest odroczenie służby wojskowej lub odbycie służby zastępczej.

- Nie jest niczym przesadnym oczekiwać od nas, że wywiążemy się ze swoich zobowiązań wobec NATO. Dania nie może przyjąć założenia, że w razie ataku inne kraje ją obronią. Musimy być w stanie obronić się sami – powiedziała Mette Frederiksen.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj