Zdaniem Tajaniego zważywszy na obecny stan zaawansowania negocjacji oraz stanowisko rządu Wielkiej Brytanii w rozmowach, trudno spodziewać się, by do października udało się osiągnąć postęp, który pozwoliłby rozpocząć drugą fazę negocjacji. "Myślę, że w tym przypadku rozsądniej będzie przesunąć ten punkt na Radę Europejską w grudniu" - dodał.

Podobne wątpliwości co do zakończenia pierwszej fazy rozmów w planowanym terminie wyraził w czwartek Guy Verhofstadt po Konferencji Przewodniczących PE (kierownictwo Parlamentu).

Większość uczestników tego spotkania była zdania, że brak jasnych propozycji ze strony Wielkiej Brytanii, a także ostatnie fakty, które pojawiły się podczas negocjacji, każą się spodziewać, że satysfakcjonujący postęp w tych rozmowach nie zostanie osiągnięty w przewidzianym terminie.

Reklama

Konferencja Przewodniczących zdecydowała, że na pierwszej sesji w październiku przyjmie rezolucję, w której skupi się na prawach obywateli UE w Wielkiej Brytanii oraz obywateli brytyjskich w UE. W rezolucji europarlament oceni również, czy w rozmowach osiągnięto postęp, który pozwoliłby przejść do drugiej fazy negocjacji.

Wielka Brytania rozpoczęła proces wyjścia z Unii Europejskiej 29 marca i powinna opuścić Wspólnotę w ciągu dwóch lat, tj. do 29 marca 2019 roku.

Pierwszej faza negocjacji ws. Brexitu miała doprowadzić do uzgodnienia kwestii przyszłego statusu obywateli UE i Wielkiej Brytanii, a także kwestii granicy między Irlandią i Irlandią Północną oraz rozliczeń finansowych Londynu. Jej koniec przewidywano na październik.