Forsal logo

To będą zupełnie inne Niemcy? AfD chce pełni władzy. "Celujemy w 40 proc."

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 12:38
To będą zupełnie inne Niemcy? AfD chce pełni władzy. "Celujemy w 40 proc."
To będą zupełnie inne Niemcy? AfD chce pełni władzy. "Celujemy w 40 proc."/Shutterstock
Po spektakularnym zwycięstwie w Saksonii-Anhalcie AfD podnosi poprzeczkę. Współprzewodnicząca partii Alice Weidel ogłosiła w poniedziałek, że ugrupowanie celuje w co najmniej 40 proc. głosów w kolejnych wyborach federalnych.

AfD chce uzyskać 40 proc. w wyborach federalnych

- Moim deklarowanym celem jest znaczące zwiększenie tej przewagi w bardzo krótkim czasie i osiągnięcie co najmniej 40 proc. poparcia w następnych wyborach federalnych – powiedziała Weidel.

Wcześniej w niedzielę, po ogłoszeniu wyników w Saksonii-Anhalcie, Weidel stwierdziła, że spodziewa się przedterminowych wyborów do Bundestagu i że Friedrich Merz zostanie zastąpiony na stanowisku kanclerza jeszcze przed Bożym Narodzeniem.

AfD to lider sondaży ogólnokrajowych

AfD jest samodzielnym liderem sondażowych w ogólnokrajowych badaniach w Niemczech. We wrześniowym sondażu instytutu Insa partia uzyskała 28 proc. poparcia, dystansując drugi blok CDU/CSU o osiem punktów procentowych.

"Polityczne trzęsienie ziemi"

W niedzielę antyestablishmentowe ugrupowanie wygrało wybory w Saksonii-Anhalcie, uzyskując 43,8 proc. głosów. Niemiecka prasa komentując wybory pisze o „demokracji w punkcie zwrotnym”, „politycznym trzęsieniu ziemi” oraz „ostatnim ostrzeżeniu” dla kanclerza RFN Friedricha Merza.

Partia w Saksonii-Anhalcie wygrała we wszystkich przedziałach wiekowych, największą przewagę nad CDU odnotowując wśród młodych wyborców.

AfD nie będzie miała w Saksonii-Anhalcie większości mandatów, ale będzie dążyła do utworzenia rządu, próbując przeciągnąć na swoją stronę pojedynczych deputowanych z innych ugrupowań. Gdyby się jej to udało, wówczas po raz pierwszy w swojej historii stworzyłaby rząd na poziomie kraju związkowego.

BSW otwarte na rozmowy z AfD

Za możliwą uznaje się współpracę AfD ze skrajnie lewicowym BSW, które przekroczyło próg pięciu procent i w Magdeburgu będzie miało pięciu deputowanych. Główny kandydat BSW w Saksonii-Anhalcie Thomas Schulze ogłosił w poniedziałek, że jest otwarty do rozmów z każdą ze stron i nie dołączy do izolowania AfD. - Dla mnie AfD to partia, na którą głosowało 44 proc. ludzi tutaj. Muszę to brać pod uwagę, taka jest demokracja - stwierdził.

Z Berlina Mateusz Obremski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKoniec papierologii dla firm? Rząd szykuje dużą zmianę ws. pomocy de minimis »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj