Białoruskie media: Czy Gazprom wesprze rywala Łukaszenki Wiktara Babarykę?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 grudnia 2020, 20:03
Alaksandr Łukaszenka
<p>Alaksandr Łukaszenka</p>/nieznane
Białoruś uregulowała dług za gaz wobec Gazpromu, a rosyjski koncern odzyskał też kontrolę nad bankiem Biełhazprambank. Powstaje pytanie, czy Gazprom wstawi się za niedoszłym kandydatem w wyborach prezydenckich Wiktarem Babaryką - pisze we wtorek portal Tut.by.

Niezależny portal zwraca uwagę, że w listopadzie Białoruś i Rosja uregulowały kwestie zadłużenia za dostawy rosyjskiego gazu. Rozpoczęły też uzgadnianie warunków dostaw w roku 2021. Na razie - zdaniem komentatora - przewagę w rozmowach ma strona rosyjska.

Jednocześnie 10 grudnia z Biełhazprambanku wycofano tymczasowy nadzór wprowadzony latem przez białoruski bank centralny i grupa Gazprom odzyskała kontrolę nad bankiem. P.o. prezesa mianowana została dotychczasowa zastępczyni Babaryki w czasie, gdy był on prezesem Biełhazprambanku. "W istocie oznacza to, że władze białoruskie oddały Biełhazprambank rosyjskim gospodarzom nie wysuwając szczególnych pretensji merytorycznych" - wskazuje Tut.by.

Na tym tle - zaznacza niezależny portal - rysuje się intryga polityczna, jaką jest los ekipy Babaryki, który stał na czele Biełhazprambanku do chwili, gdy zapowiedział w maju swój udział w sierpniowych wyborach prezydenckich na Białorusi.

Zdaniem Tut.by nie ma wątpliwości, "iż los Babaryki by omawiany na najwyższym szczeblu politycznym Białorusi i Rosji". Jednak "próby porozumienia się na razie nie zakończyły się sukcesem" i Babaryka oczekuje na proces - przyznaje Tut.by.

Wskazuje przy tym, że ujawniając ambicje polityczne Babaryka musiał uwzględniać ryzyko i jednym z argumentów za jego decyzją mogła być "nadzieja na to, że Gazprom przynajmniej nie opuści go w trudnej chwili". Babaryka - jak przypomina Tut.by - kierował Biełahazprambankiem aż przez 20 lat, co oznacza, że "rosyjscy akcjonariusze byli zadowoleni" z jego pracy. Portal stawia pytanie, czy owi akcjonariusze są teraz gotowi "wstawić się za swoim białoruskim towarzyszem, który pomógł im zarobić niejeden milion dolarów?".

Zarazem wyjście Babaryki na wolność byłoby kłopotem dla Alaksandra Łukaszenki - przyznaje portal, nazywając szefa Biełhazprambanku "najpoważniejszym politycznym oponentem" Łukaszenki w ciągu ostatnich 20 lat.

Wiktar Babaryka ubiegał się o status kandydata w wyborach i zebrał rekordową liczbę ponad 400 tys. podpisów poparcia. W czerwcu został zatrzymany i aresztowany w związku z zarzutami przestępstw finansowych. Centralna Komisja Wyborcza nie zarejestrowała go jako kandydata w wyborach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj