Ukraiński parlament przyjął ustawę o oligarchach w pierwszym czytaniu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 lipca 2021, 18:27
ukraina parlament
<p>Ukraina, parlament</p>/ShutterStock
Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy przyjęła w czwartek w pierwszym czytaniu ustawę o oligarchach. Projekt zakłada utworzenie rejestru oligarchów, a osoby do niego wpisane nie będą mogły m.in. finansować partii politycznych.

Za przyjęciem ustawy zagłosowało 275 deputowanych, w tym 231 z rządzącej partii Sługa Narodu. Przeciwko byli przedstawiciele Europejskiej Solidarności byłego prezydenta Petra Poroszenki i frakcji Hołos (Głos).

Teraz projekt ma trafić pod drugie głosowanie. Prezydent Wołodymyr Zełenski, który przedłożył projekt ustawy w parlamencie na początku czerwca, podziękował na Twitterze za czwartkowy wynik głosowania. "Oligarchowie to przeszłość. Wszyscy z nich powinni stać się po prostu wielkimi biznesmenami. Potrzebujemy przejrzystych gospodarczych stosunków i równych zasad gry dla wszystkich" - napisał.

Zełenski wcześniej zapowiedział, że jeśli parlament nie uchwali ustawy o oligarchach, to zostanie ona poddana głosowaniu w referendum.

Dokument przewiduje utworzenie rejestru oligarchów: za oligarchę uznane mają być osoby, spełniające trzy z czterech wymienionych w projekcie kryteriów. Oligarchą jest, kto po pierwsze - bierze udział w życiu politycznym. Po drugie - ma znaczny wpływ na media. Po trzecie - jest właścicielem (kontroluje działalność gospodarczą) przedsiębiorstw o pozycji monopolistycznej. Po czwarte - potwierdzona wartość aktywów tej osoby przewyższa milion razy minimum socjalne.

Decyzja o uznaniu kogoś za oligarchę ma być - według projektu - podejmowana przez Radę Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. Następnym krokiem miałoby być wpisanie takiej osoby do rejestru oligarchów. Miałyby się tam też znaleźć deklaracje przedstawicieli władz o ich kontaktach z oligarchą albo jego przedstawicielami.

Zgodnie z projektem osoby uznane za oligarchów nie będą mogły wpłacać pieniędzy na rzecz partii politycznych i nabywać obiektów w ramach wielkiej prywatyzacji.

Dokument miałby obowiązywać przez 10 lat. "Ma być pierwszym krokiem do likwidacji oligarchicznego systemu na Ukrainie" - twierdzi biuro prezydenta.

Krytycy projektu oceniają go m.in. jako populistyczny. Deputowany z Europejskiej Solidarności Ołeksij Honczarenko, cytowany przez telewizje Priamyj, ocenił, że ustawa spowoduje skoncentrowanie władzy w jednych rękach. Były prokurator generalny Rusłan Riaboszapka zaś zaznaczył, że ustawa zostanie przyjęta, ponieważ "i ładnie wygląda dla ludzi, i jest bezpieczna dla oligarchów" - pisze Interfax-Ukraina.

Nie wiadomo, ile osób miałoby trafić do rejestru oligarchów. Minister sprawiedliwości Ukrainy Denys Maluska powiedział, że kryteria oligarchy spełniają na pewno były prezydent Poroszenko oraz biznesmen Ihor Kołomojski, uważany przez niektórych za patrona Zełenskiego.

Z Kijowa Natalia Dziurdzińska (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj